Fionka
Nadajesz się!!!
Wiesz, mi moja mama dopiero teraz opowiada jakim ja byłam niemowlakiem... Darłam się non stop i to bez powodu, w nocy spać nie chciałam, a jak już gdzieś jechaliśmy, np. odo babci to był dramat, bo nawet jak już umialam stać to stałam przez całą noc w kojcu i płakałam, i nikt nie mogł spać, a moja mama ponieważ nie miala już pomysłu jak mnie uspokoić - kładła się do łóżka, wkładała rękę do kojca i głaskała mnie próbując drzemać... ;D
Dzieci po prostu takie są i trzeba to przetrzymać

Ja zawsze w takich sytuacjach przypominam sobie to zdanie, które na forum umnieściła Azik: "Wnuki są nagrodą za to, że nie zamordowalo się własnych dzieci" ;D Rozśmiesza mnie to i od razu poprawia nastrój
I nawet nie miej takich myśli, Maciuś tylko Tobie tak bezgranicznie ufai tylko Ciebie tak kocha, a że taki z niego Ryczysław...musisz dać radę, a kiedyś mu to wypomnisz ;D ;D ;D Ja kiedyś po kilku dniach cyrku Filipa pt: "Niekończące się darcie" przeprosiłam swoją mamę, za to jaka byłam ;D
Albo w takich momentach przypomnij sobie jego uśmiech...
