No ja tez unikam kontaktu z takimi osobami. Gorzej, ze wyszlo na to, ze juz nie bardzo mam z kim utrzymywac kontakt. Nikt nie jest tak zainteresowany dzidzia jak ja. 
Ale dzis wyciagnelam meza do sklepiku z dzieciecymi rzeczami- mimo ze bardzo sie bronil, bo pogoda jezdzie nie sprzyja.
ale mialam tam radoche
Pierwszy raz to wszystko widzialam na zywo! :laugh: Cudenka. Te ciuszki, posciele, lozeczka...ahhhh... Nic na razie nie kupilam, ale jak tam drugi raz pojade to chyba wezme hurtowe ilosci :laugh: Przy okazji dowiedzialam sie mnostwa ciekawych rzeczy od milej pani w sklepie. Teraz siedze sobie w domku i przypominam tamte slicznosci
Ahh, jak ja sie nie moge juz doczekac marca!!!!!!!!!!!
Ale dzis wyciagnelam meza do sklepiku z dzieciecymi rzeczami- mimo ze bardzo sie bronil, bo pogoda jezdzie nie sprzyja.
ale mialam tam radoche