Patch - nie pamiętam opisu Juliana, bo czytałam hurtowo kilkanaście, ale też nie był za ciekawy. Z tym, że jak przeczytaliśmy z mężem o naszych imionach to omal nie doszło do rozwodu;-) - on okazał się hulaką i nieodpowiedzialnym donżuanem, a ja niby zawsze muszę postawić na swoim i jestem straszną pedantką (he, he, he):-) :-) :-) . Cechy z horoskopu też pasują do nas jak pięść do nosa, więc nieźle się ubawiliśmy.


