Dzis Jeremek z Mikołajkim jedli ryz z warzywami tzn. Jeremek zagarnął raczka z talerza Mikołaja i do buzi....
nie krztusił sie i zjadł ....
Zauwazyłam ze on nie da sobie zajrzec do buzi.... jak chce sprawdzic czy jest kolejny ząbek , czy posmarowac mu te jego afty ... to jest taka histeria, wymioty- szok....
Mikołaj tak nie miał.
Wycieranie buzki jaki kolwiek dotyk w okolice ust i noska konczy sie albo pawiem albo odruchami wymiotnymi ... Dziwne to bo jak dzis zakosztował ryzu i marcherwki w kawałku to memlał i zjadł bez problemu ....
Co wy o tym myslicie ? nadwrażliwość czy taka uroda jego?