reklama

Kącik małego smakosza

ROXANNKA u Was skaza białkowa jest pewna? bo nam pediatra i alergolodzy powiedzieli, że ponieważ Pudzianek ma skazę to żeby "krowiego" mięsa nie dawać absolutnie
 
reklama
Lolisza, jak dla mnie, imponujące ilości pochłania Franek!


to powiedz to mojej pediatrze. moj maz jak byl w wieku agi to byl skora i kosci Aga je ladnie i ciagle bylo ze za chuda. ma teraz ok 6600 i co ja poradze? jest zdrowa i dobrze sie rozwija a i tak lepiej wyglada niz jej tatus w jej wieku ale slysze tylko ze wazy za malo.

Proponuję zmienić pediatrę :tak:
 
Aniawa, noo sporo zjada, dziś np zjadł 3 razy mleko po 150 ml (miał nie-mlekowy dzień), kaszke na 150 ml wody, 220 g obiadku, danonka, banana całego, kawałek dość spory arbuza, kilka chrupek, 200 ml soku. A pediatra mówi że "drobniutki" hmm... :)
 
Natolin, kurcze to mój nic mi nie mówił o tym mięsie :eek: nie wiem czy skaza jest pewna bo jak go karmiłam i odstawiłam nabiał to i tak plamki mu nie znikneły, a testów żadnych nie robiliśmy :no: ale napewno drożdze u nas uczulują ... hmmm a z tą cielęciną to kiepsko bo jemu strasznie smakuje, wołowine to gdzieś tam słyszałam i nie kupowałam buuuu zła jestem strasznie :-(
 
tak się zastanawiam...czy nie spróbować podać właśnie cielęcinki ze słoiczka, i poczekać na reakcję! i może dzięki temu dowiem się ,czy faktycznie to skaza.
 
tzn chyba nie ma co od razu prorokować, że jeśli cielęcinkę zje to na pewno nie skaza. u mnie była skaza ewidentna, więc nie eksperymentuję.
 
reklama
To jest tak,że przy skazie wołowina i cielęcina bardzo prawdopodobnie,że uczulą,ale stuprocentowy wyznacznik to to nie jest,bo wiadomo,jak to z alergiami- każde dziecko inne i każde inaczej reaguje na różne produkty.Roxi,nie przejmuj sie tą cielęcinką- ja też byłam przekonana,że Amelka ma skazę,a okazało sie,że albo z niej "wyrosła",albo nigdy nie miała i to marchewka była "winowajcą"- teraz dostaje normalne mm,jogurciki i skórka czyściutka. Tylko wciąż sucha...ale pracuję nad tym,staram sie smarować jak najczęściej i mam nadzieje ,że będzie ok.No i zbieram sie do spróbowania jeszcze raz z marchewką- może jej juz przeszło?
A któraś z mam próbowała już dać dziecku truskawkę?Ja wiem,że silnie uczulają,ale pamiętam,że Tomir (tez październikowy przecież) dostał pierwsze w pierwszym roku życia i nic mu nie było...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry