reklama

Kącik małego smakosza

Sarisa ja znam jeszcze "lepszą" mamusię. Twoja karmi tylko cycem dziecko, które prawie skończyło 7 miesięcy. Ta "moja" ma córcię 15-miesięczną i karmi ją niemal wyłącznie mm!!! Nie jestem pewna czy daje jakiekolwiek kaszki a zupki są w ilości 1 łyżki i to sporadycznie (chyba tylko w gościach). Dziecko w ogóle niewiele jada, ale też mamusia nie stara się by było inaczej. Na uwagi rodziny (jej teściowa i szwagierka nie mogą na to patrzeć) stwierdza, że malutka nie chce jeść. Tak jest jej wygodniej, więc nie zamierza się męczyć.
Happybeti ponoć z powodu krajów 3 świata tak bardzo propagowane jest karmienie cycem. Tam nie mają takich możliwości jak my i gdyby nie pierś, wiele dzieci umarłoby z głodu.

Roxannka jeżeli chcesz spróbować ryby, to zrób sobie odrobinę na parze. Dodaj jej do obiadku, który jada Patryczek i zobaczysz jak zareaguje. Z gotowymi słoiczkami będziesz miała problem, bo one faktycznie mają sporo składników. Może twoje dziecko wolałoby coś zrobionego przez ciebie. Mój nie lubi takich bezsmakowych rzeczy (jak słoiczkowe) i wtedy zjada mniej. Natomiast, gdy coś mu podejdzie, to wcina aż mu się uszy trzęsą :tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
aniawa, dzięki za podpowiedź :) faktycznie musze spróbować coś sama upichcić chociaż nie mam zbytnio zdolności kulinarnych :/ No i chciałabym mieć warzywa z jakiegoś zaufanego żródła bo w wawie to troche kiepsko z tym. A jaką rybe kupić ? mrożoną czy taką świeżą ?
 
roxi ja kupuje mrożoną i wszystko jest ok ;-) tylko pamiętaj żeby najlepiej była morska i gotuj oddzielnie, nie z warzywami- często sa posypywane solą dla zachowania świeżości i ten wywar z niej mógłby za bardzo "podrażnić" dziecia ;-)
 
Roxannka nie musisz gotować warzyw. Wystarczy, że zrobisz rybkę i dodasz jej do kupnego obiadku. Sama ryba ma intensywny smak, więc dzięki niej słoiczek na pewno będzie "lepszy" :-)
Podobnie jak Alicja też kupuję mrożoną rybkę morską. Wolę robić na parze niż gotować. Moim zdaniem jest smaczniejsza.
 
alicja, aniawa, mądrze piszecie, dzięki :* tak zrobie, bo my z małżem też sobie rybke mrożoną robimy na parzem :tak: ale napiszcie mi jeszcze jaką bo my jemy np sole albo mintaja i nie wiem czy dla dziecia się taka nadaje :sorry2:
 
roxi nam polecono sole i sie sprawdziła, małej bardzo smakuje :-) a tak w ogóle to właśnie dziś zjadła ostatnią rybke po grecku (zainspirowałam sie aniawą - dzięki :* )- pychota, aż sama miałam ochote jej w tym pomóc :-D

zazdroszcze Wam dziewczyny tych parowarów..kurcze może i ja bym kiedyś coś takiego sobie sprawiła..
 
Bardziej martwiłabym się o to, że dziecko które na tym etapie preferuje mleko do tego stopnia że nic innego nie bardzo chce to może być problem żeby w przyszłości do innego jedzonka się przekonało. Znam takie dzieci jak ta mała własnie 2,5 roku i tylko mleko, ba znam czterolatka który tylko mleko i rosół jada i nic poza tym. W okresie niemowlęcym trzeb wprowadzać jak najwięcej smaków to potem nie będzie problemu z jedzeniem bo będą maluchy przyzwyczajone do innych produktów.

To raczej prawda - im wcześniej tym chętniej. Pamiętam jak po 4 miesiącu zaczęłam małemu rozszerzać dietę i wariował że za wolno łyżeczką macham. Był wielki entuzjazm itp. Potem musiałam wszystko odstawić i samo mleko jadł i teraz jak na nowo zaczęłam rozszerzanie to już nie ma tego entuzjazmu. Niby je, ale to już nie jest ta sama chęć jak wtedy i więcej wybrzydza. To co kiedyś uwielbiał teraz 'toleruje'.

Co do karmienia piersią to oczywiście że to jest dobre, bo przeciwciała itd i można karmić bardzo długo, ale nie może to być jedyny pokarm. Mam koleżankę która synka karmiła piersią do 2 lat, ale on jadał normalnie obiady i inne rzeczy, a cycusia ssał dla przyjemności i pewnie się napić, bo po takim czasie to już strasznie chudziutkie to mleko. Zresztą sama mi mówiła że próbowała i niedobre to mleko już jest i takie wodniste i się dziwi że on tak chce ssać tę pierś.
 
Ostatnia edycja:
Dziewczynki a jak poznajecie,że Wasze dziecko jest uczulone na dany produkt? Błazejowi pokazały sie takie plamki czerwone na ciele nieduże i chyba to uczulenie jak myślicie?
 
To raczej prawda - im wcześniej tym chętniej. Pamiętam jak po 4 miesiącu zaczęłam małemu rozszerzać dietę i wariował że za wolno łyżeczką macham. Był wielki entuzjazm itp. Potem musiałam wszystko odstawić i samo mleko jadł i teraz jak na nowo zaczęłam rozszerzanie to już nie ma tego entuzjazmu. Niby je, ale to już nie jest ta sama chęć jak wtedy i więcej wybrzydza. To co kiedyś uwielbiał teraz 'toleruje'.

dokładnie ta sama historia u nas, wcześniej wcinął wszystko co mu dałam a po krótkiej przerwie, nawet zwykła marchewka ani jabłuszko mu nie smakowały :/ i potem przyzwyczajanie od nowa.

kasis
, ciężko stwierdzić, wszystko zależy od tego gdzie umiejscowione i jaką mają fakture. U nas jest typowo czyli na buzi, policzkach dokładnie. Oby u was to nie było alergiczne jednak.
 
reklama
Nice mój też początkowo chętnie jadł a po przerwie w jedzonku (przez jakiś czas był na samym mm) miałam kłopot z nakarmieniem go obiadkiem. Obecnie wrócił do normy, choć swoje słoiczki je bez większego entuzjazmu. Wyjątkiem jest jego ryba po grecku i oczywiście nasze jedzonko. Wszystkiego musi spróbować. Dzisiaj po butli musiałam mu dać trochę zupy, bo widział, że ją gotuję.

Kasis czasami sama nie wiem czy młodego coś wysypało czy akurat dostał potówek. Jedno jest pewne- wysypka nie znika szybko, więc jeśli po kilku dniach plamki nadal będą, stawiałabym na uczulenie. Każde dziecko jest inne, inaczej i w różnym czasie reaguje.


alicja, aniawa, mądrze piszecie, dzięki :* tak zrobie, bo my z małżem też sobie rybke mrożoną robimy na parzem :tak: ale napiszcie mi jeszcze jaką bo my jemy np sole albo mintaja i nie wiem czy dla dziecia się taka nadaje :sorry2:

Dawałam solę i mirunę. Kup cokolwiek morskiego. Obecnie chińczycy ponoć wszystko hodują, więc nie dojdziesz skąd naprawdę pochodzi dana rybka (słyszałam, że sola jest już hodowlana). Popróbuj, zwłaszcza że maluchowi nie daje się wielkich ilości.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry