reklama

Kącik małego smakosza

Dawałam solę i mirunę. Kup cokolwiek morskiego. Obecnie chińczycy ponoć wszystko hodują, więc nie dojdziesz skąd naprawdę pochodzi dana rybka (słyszałam, że sola jest już hodowlana). Popróbuj, zwłaszcza że maluchowi nie daje się wielkich ilości.
no właśnie, a ile tej rybki mu dać na pierwsze razy ? jak ugotuje takiego średniego fileta ? sory że tak wypytuje ale ja to ciemna masa jestem w tym temacie a nie chce mu zaszkodzić :sorry2:
 
reklama
Na początek nie szalałabym z ilością. Podziel mu tego fileta np. na 4 części. Jak zaczynałam dawać rybę, to gotowałam pół fileta i to jeszcze rozkładałam na 2 słoiczki. Później przestałam się przejmować ilością. Ostatnio dałam mu prawie połowę na jeden raz :-)
 
Większość lekarzy u mnie w ogóle uważa że dziecko w tym wieku powinno pić mleko tylko 2 razy dziennie żeby ni było zapasione :)
to moje dziecko jakoś inaczej na mleko reaguje bo pije mleko 3-4 razy dziennie i do zapasionego to jej baaaardzo daleko

Mleko MM dużo bardziej tuczy niż obiadki, deserki itd. No i dużo bardziej niż cyckowe.
u nas póki była na piersi tyła ładnie, na mm zarzymała się waga i zaczęła spadać (o był nutramigen), potem na Bebilonie się lekko ruszyło i zaczęła porządnie przybierać na wadze dopiero jak zaczęłam diete rozszerzać. więc widzę, że moja Aga ma wszystko odwrotnie. morfologie miała praktycznie co miesiąc i na piersi było ok, na nutramigenie i początki bebilonu cała morfologia poleciała i zrobiła się niemal idealna po rozszerzeniu diety. a ile badań zrobiliśmy przez to wszystko to nawet nie wspomnę i wszysko było bardzo dobrze. także u nas bardziej się sprawdziła pierś niż mm. ale fakt po coś wymyślili rozszerzanie diety i nie wyobrażam sobie dziecka bez alergii w 6 miesiącu na samym mleku a 12 kg w wieku 3 lat? to już przegięcie
 
Mamaagusi zdażają sie dzieci które inaczej reagują. Poza tym nutramigen to nie jest mleko, na nim dzieci nie przybierają tak jak na MM chociaż znam wyjątki które na pepti osiagają rozmiary że hoho :)
Odkażdej reguły jest wyjątek. 12 kg w wieku 3 lat też można uznać za wariant normy ale tylko wtedy kiedy dziecko je ładnie normalne ilości i tak jak powinno a ma po prostu bardzo duzy wydatek energetyczny i szybki metabolizm. Sa takie dzieci co na tyłku nie usiedzą i u nich taka waga jest ok, ale tu Sariska ewidentnie pisze że mała nie je tak jak powinna, za to zajada sie słodyczami więc nie jest tak jak być powinno. Ja tak jak ladygab uważam że słodycze tak małym dzieciom nie sa potrzebne, chrupka kukurydziana, paluszek, biszkopt co jakiś czas ale jakieś ciastka, czekolady itp to bez sensu, a potem dziwią sie rodzice że dzieci w wieku 5 lat mają zęby doszczętnie przez próchnice zeżarte.

A poza tym to Franko ma nowy #1 jesli chodzi o obiadki - seria Hipp po 7 miesiący w tych plastikowych miseczkach, ani sie nie obejrzę a tu już nie ma 220g, spróbowałam i wow, całkiem niezłe to jest, takie dość konkretne w smaku bym powiedziała.
 
Ostatnia edycja:
Zgadzam się z loliszą, że waga dzieci może być różna. Moja córka co prawda należy do niejadków, ale zawsze w nią wciskałam i dzięki temu nawet sporo potrafiła zjeść. Mimo tego zawsze była kruszynką. Kończąc 8 miesięcy nie miała nawet 7kg. W wieku 2 lat ważyła niewiele ponad 11kg, a mając 4 latka- 15kg. Do dzisiaj taka jest. Z tym, że o siedzeniu na miejscu mogę zapomnieć. Młoda nawet bajki ogląda skacząc po wersalce. Swego czasu podejrzewałam ją o jakąś nadpobudliwość psychoruchową :-D
 
Mamaagusi zdażają sie dzieci które inaczej reagują. Poza tym nutramigen to nie jest mleko, na nim dzieci nie przybierają tak jak na MM chociaż znam wyjątki które na pepti osiagają rozmiary że hoho :)
Odkażdej reguły jest wyjątek. 12 kg w wieku 3 lat też można uznać za wariant normy ale tylko wtedy kiedy dziecko je ładnie normalne ilości i tak jak powinno a ma po prostu bardzo duzy wydatek energetyczny i szybki metabolizm. Sa takie dzieci co na tyłku nie usiedzą i u nich taka waga jest ok, ale tu Sariska ewidentnie pisze że mała nie je tak jak powinna, za to zajada sie słodyczami więc nie jest tak jak być powinno. Ja tak jak ladygab uważam że słodycze tak małym dzieciom nie sa potrzebne, chrupka kukurydziana, paluszek, biszkopt co jakiś czas ale jakieś ciastka, czekolady itp to bez sensu, a potem dziwią sie rodzice że dzieci w wieku 5 lat mają zęby doszczętnie przez próchnice zeżarte.

A poza tym to Franko ma nowy #1 jesli chodzi o obiadki - seria Hipp po 7 miesiący w tych plastikowych miseczkach, ani sie nie obejrzę a tu już nie ma 220g, spróbowałam i wow, całkiem niezłe to jest, takie dość konkretne w smaku bym powiedziała.
to powiedz to mojej pediatrze. moj maz jak byl w wieku agi to byl skora i kosci Aga je ladnie i ciagle bylo ze za chuda. ma teraz ok 6600 i co ja poradze? jest zdrowa i dobrze sie rozwija a i tak lepiej wyglada niz jej tatus w jej wieku ale slysze tylko ze wazy za malo.
 
reklama
Z tuczeniem to przede wszytskim role odgrywaja geny. Jeśli któreś z rodziców njest szczupłe, lub było szczupłe jako dziecko i jest szansa że maluch sie wdał w tego rodzica z metabolizmem to będzie szczupły. Franek waży niby te 8100 ale je bardzo dużo, sa dni że zjada 3 razy mleko po 180-250 ml (zależy od dnia), zupe 220g słoik owocków, 2 banany, kaszke łyżeczką, wypija 300 ml soku i znam dzieci które tak jedząc wazyłyby już z 11 kg ale on sie rusza jak maszyna, robi kupe 5 razy dziennie i generalnie metabolizm ma po tatusiu, gdyby miał po mnie to hmm...o bananach mógłby zapomnieć...

MM tuczy jednak znacznie bardziej od zupek, owocków itd, dzieci, które jedza go dużo w porównaniu z innymi produktami beda ważyć wiecej od tych które za mlekiem nie przepadają.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry