reklama

Kącik małego smakosza

reklama
u nas jako takich stałych godzin też nie ma. Wszystko zależy od dnia/ humoru/ godziny pobudki itp. itd. Można powiedzieć, że krążymy wokół jakiś tam godzin ale nigdy to się za specjalnie nie pokrywa tzn. np. śniadanie jest ok. godziny po wstaniu, później blanocianie ok 10.00 i też ok godziny po pobudce jest obiad [najpóźniej ok 13]. Także wszystko zależy od rytmu w danym dniu i chęci Alicji, bo czasami nawet jak bym na glowie stawała to i tak jedzenia nie tknie.
ELUSIA jak już jest dziurka tzn. że ząb lada chwila się pojawi. Więc ja już GRATULUJĘ!!!!!
 
mamaagusi pisałam około 2 mcy temu o tych tabletkach OSTEOCYNESINE , że powinnam podawać 2xdziennie, rozpuszczone w wodzie , pół godz przed mlekiem, ale Natalia nie chciała tego pić, tylko pluła, więc sobie darowałam. Ale na ostatniej wizycie lek pytała o ten wapń, czy podaje , to jej powiedziałam co i jak, to kazała dawać do mleka. Także teraz podaje codziennie od około 2tyg. Może to tylko zbieg okoliczności:tak:
 
reklama
happybeti, z bidonu ze słomką fajnie leci bo trzeba mocno ciągnąć więc raczej nie mam możliwości zachłyśnięcia, przynajmniej Patrykowi się to nie zdarza ;-)

U nas godziny jedzenia są raczej stałe, chociaz wiadomo plus/minus godzina, w zależności od pory drzemki i ewentualnych wyjść lub wizyt, które mogą uniemożliwić jedzenie :sorry: a czy jest głodny i ładnie zje, czy też będzie się wykręcał i tylko spróbuje to już inna kwestia :confused2::-p

elusia,
gratki zębolkowe dla Natalki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry