reklama

Kącik małego smakosza

reklama
Moj Tomus tez ostatnio cos mniej je,nawet na owoce nie ma zbytnio ochoty.Ale za to zupy kocha wszystkie.Jak byla moja mama to pierwszy raz jadl zurek,barszczyk czerowny,ogorkowa i kapusniak i wszystkie mu pasuja:-)
 
Mój Kamilek też prawie wszystko już jadł parówki były kiedyś na pierwszym miejscu,kotleciki i schabowe i mielone,jajecznice,zupy wszelkiego rodzaju,ziemniaki owoce to tylko banan i jabłko lubi marchewke zje gotowaną ,sałatkę ziemniaczaną,gołabka leniwego tylko bigosu i ogórka kiszonego no i surówek to sie boje jeszcze mu dawać.ostatnio mu smakuje sok z tymbarku jabłko mięta i herbatka owoce leśne wiec to pije ale niestety mleko na pierwszym miejscu jest nadal.potrafi jeszcze wypić 5 razy na dobe jakieś 200ml-250ml.czy wasze dzieci tez tak maja?bo Kamil nawet niewiadomo ile by zjadl i co eko(tak mówi na mleko) musi być.
Ja jeszcze dodam że mój mały nie je słoiczków poprostu on je to co my razem z nami.
 
Ostatnia edycja:
Baśka- ogórka kiszonego sie nie bój- bardzo zdrowe i nie szkodzą dzieciom.Ma mnóstwo witaminy C i te "dobre " bakterie,podobnie jak jogurt.Jak mój maksio był taki malutki i był chory,to jedna doświadczona lekarka kazała mu dawać właśnie sok z kapusty kiszonej i ogórki.Tylko ze skórki obierz.
 
Ostatnio tez myślałam czy podać ogórka kiszonego, ale właśnie się obawiałam.

Dzisiaj na obiad Łukasz zajadał się piersią z kurczaka + groszkiem z marchewką.

U nas mleka rano idzie 210ml a wieczorem 240ml ale często nie dopija już. Obiadek 190g. Czasem do tego jeszcze zupa ale nie wiem ile tego bo daje mu w jego małej miseczce. No i np jajecznica z 5 przepiórczych jajek ; jedna parówka albo półtorej; kromka chleba' jogurt naturalny z owocami, danio itp. W ogóle to staram się mu tak urozmaicać jedzenie w ciągu tygodnia żeby się na przykład jajecznica czy tam parówki nie powtarzały więcej niż dwa razy w ciągu tygodnia. Jemy również kaszkę/ kleik/ owsiankę / płatki śniadaniowe i robię to na 150 ml wody.
 
Moje zdanie jest takie, nie chcę się mądrować, ale jeśli dziecko nie jest jakies strasznie chude, a nawet je mniej to może tyle potrzebuje własnie.... nie mówię o dzieciach drobnej kości bo mam znajomych ich mały je połowę tego co mój klops, ma 10 kg a wygląda szczupło, ale jest zdrowy, a mój 13 kilowiec je jak zamiatara ale to też kwestia ruchliowości, on to spala, ale też jest duży więcej potrzebuje, więc póki dziecko nadmiernie nie tyje, ani nie leci z wagi, to chyba jest ok, wśród nas też są babeczki z większym i mniejszym apetytem, w rozmiarze 34 i 44 więc zdróka waszym pociechom i apetytów, jasne, że fajniej jak dzieci ładnie zjadają, ale czasem trzeba niestety się nakombinować,... mój np łądnie zazwyczja je chociaż też ma humorki i pluje jak mu coś nie pasi, ale za to, że łądnie je to "nadrabia: pobudkami w nocy, no nie ma różowo żadna z nas:) U nas dzisiaj:
6.30 mleczko 240 ml
9.30 racuch wielkości naleśniora z powidłami śliwkowymi
10.30 rogalik z truskawką z cukierni nieduży
13 dwie kanapki bez skórki z jajkiem
teraz mleka wypił 90 ml i usnał rezztę dopije jak się obudzi, i pewnie jakiś owoc zje, a na wieczór lekkiej zalewajki dostanie, bo na obiad wcześniej ochoty nie miał.
aaaa i moje drogie przesuwam mu butlę nocną z 23 do przodu wczoraj udało się do 2 w nocy wytryzmać na wodzie ;p bo chcę ją popchnąć max do przodu, żeby później tę co o 4 była dawać np jak dizs po 6 i żeby te dwie z 23 i 4 zmieniły się w jedną, bo chcę tę nocną wyeliminować, zwłaszcza, że on je sporą kolację zawsze... a jak dawałam w nocy słabiutką herbatkę albo wodę pił mniej niż zwykle i zasypiał, troche więc pewnie do śłodkiego przyzwyczajony i dlatego też pił.
 
strip a możesz powiedzieć jak robisz racuchy, bo u mnie w rodzinnym domu nigdy się nie robiło ich tak więc nie wiem:baffled:. Kiedyś Łukasz skosztował u znajomej takiego racucha i mu smakowały tak więc może i ja zrobiłabym mu:-)
 
tomas to faktycznie malutko u Was jedzonka idzie :confused: ekonomicznie ;-)
baska jak lubi mleko to niech pije, szczególnie, że je inne rzeczy. mój to by najchętniej tylko mleko pił

a ogórka kiszonego mój je od dawna mimo iż ja jestem ostrożna z wprowadzaniem dań ;-)
strip u Was to widzę słodkie rzeczy górują ;-) ja mimo iż mój prawie 1,5kg chudszy to słodkich rzeczy i napojów nie daję

u nas widzę kanapki oprócz mleka są przez Pudzianka pożądane. to w sumie jak u mnie. ja bym obiadów mogła nie jeść.
 
reklama
Hej, a wiesz Nat, ze właśnie śłodkiego to on prawie wcale nie je i nie chce;p W sumie rogalik czy bułka maślana to jedyny słodycz, ew te racuchy, ale one bez cukru są, słodkei sa bo powidła na tym, a roglaika zje raz góra dwa razy na tydz, słodyczy nie je wcale, tylko chrupki, serki tez ostatnio tylko wiejskie nie słodkie wnailiowe przestał mi jeść, więc może taki dzień dzisiaj, ale ogólnei słodkiego mało, bo ani kaszek nie je, ew mleko samo.
Mała mi - racuchy: mleka 150 wojtkowego bebilonu 3 do tego jajko wiejskie mam, mąka, ale ja na oko walę więc nie powiem ile :| no i odrobinę ok pół bardzo płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia. Cukru nie daję, bo smaruję powidłami. konsystencja ciasta ma być dość gęsta, bo jak na patelnie wylejesz to tylko delikatnie ma się rozpłynąć a za to rośnię z górę i taki puszysty jest. Smażę na ryżowym oleju nie są takie tłuste i na wolnym ogniu. Smarujemy powidłąmi słiwkowymi lub jabłek ew przed zbelndowaniem dodaję do ciasta jeszcze i tak blenduję i smażę. SMACZNEGO!

A no i zjadł mi dzisiaj jeszcze michę ok 220 ml zupy zalewajki na kwasie z ogórków dużo zieleniy koperek pietrucha aż mu się ucha częsły ;p
Z zup jemy: barszcz biały i czerwony, warzywne przeróżne, rosołek, pomidorówki próbwałam, ale nie chce. Z mięsa to piersi z kurczaczka, czasem w panierce smażę czasem duszę a naczyniu żaroodpornym z włoszczyzną, rybka tylko smażona, ew po grecku mu sprobóję dać parowanej, karczek z sosikiem, golonka;p wszystkie mięsa nawet wątróbkę jadł, ale mu nei smakowała, poza tym lubie wszystko szczególnie kartofelki z sosikiem. Owoce: banany jabłka mandarynki, winogrona. Warzywa marchew pietrucha pomidor, i wiele innych, buraczkó na kwasku z cytrynki jak mu zrobię tez zje, czosnek lubi... czasme dam pół ząbka do zupy. Dla odkażenia jego buźki. Ze słodycyz to tylko wpsomniane rogale lub serki waniliowe, kanapeckzi z szynka, pasztetem domowym masełkiem, jajkiem, jaja na pół twardo lubi, paróweczki, jajecznice kochał, ale już niechce. na obiad woli zupę, stałe danie ostatni o odstawce, chyba, że razem jemy. aaa i kopytka to ostanihit z sosem miesnym i buraczki do tego. starczy tego spamu;p buźki raz jeszcze
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry