reklama

Kącik małego smakosza

a ja jutro po wizycie przejde sie do rosmana aby zakupic kilka dan z mieskiem własnie babydream. Narazie jeszcze w zapasie troche dan warzywnych wiec najpierw je zje. Niedługo konczymy 5 miesiecy heh.
 
reklama
Po kaszce ryżowo kukurydzianej (120ml mleka + 4,5miarki kaszki) śpi na ogół od 22.00 do 6.00-7.00.

Madlein - rozumiem że na Nutramigenie mu robisz tą kaszkę? Ja na razie tylko 2 razy dodałam kleiku kukurydzianego, ogólnie ok, ale teraz już mu nie daję, bo mu jeszcze samo mleko wystarcza. No i mam pytanie - ile Wiktorek zjada samego mleka? No bo kaszke robisz ze 120ml. U mnie wypija mleko ze 150ml wody,a tego kleiku to ledwo 90 zmęczył no i spał tyle samo co normalnie po mleku więc stwierdziłam że bez sensu. A jak jest u Wiktora?

Lolisza - witaj na forum po długiej nieobecności :) Mam pytanie odnośnie zagęszczania mleka przecierem - to bierzesz normalnie jabłuszko ze słoiczka i do mleka dodajesz? Ile tego dajesz i na ile ml mleka? Bo ja to łyżeczką mu to jabłko daje. Ale ogólnie to przydałoby się mu mleko zagęszczać bo też strasznie ulewa.

U nas 4 dzień idzie jabłko (słoiczek z Bobovity). Małemu posmakowało i wciąga ładnie,ale za dużo mu nie daje, poszedł dopiero 1 słoiczek i ja też trochę z niego podjadłam ;-) No ale załapał już o co chodzi z łyżeczką i teraz już ładnie wsysa papkę :-) Dolegliwości brzuszkowych nie ma żadnych, no i po jabłku też ani razu nie ulał,a po mleku to jest chlustanie na prawo i lewo. No ale obserwuje cały czas czy wysypki nie będzie. Więc przez tydzień jeszcze będzie tylko jabłko,a potem marchewkę zamierzam dać.
 
Ostatnia edycja:
nice-girl kupiłam mu kaszkę ryżowo-kukurydzianą z hero baby. Robię ja na nutramigenie.
My się karmimy co 3h po 120ml mleczka (to ze względu na ulewania taki rozkład).
Dziwnie u Was to wygląda, albo u nas, bo na noc robię najpierw 120ml mleka i do tego dodaje odpowiednią porcję tej kaszki, także wychodzi koło 150ml całość i on to spokojnie zjada.
Tzn Wiktorek tak ma od dawna, że ile mu dasz to tyle wypije, a co za dużo to wyrzyga, także nie mam pojęcia co Tobie doradzić.
Może faktycznie spróbuj tą kaszkę co my mamy. Kleik jest bezsmakowy, a ta kaszka jest dosładzana, także może lepiej wejdzie Twojemu maleństwu.
 
Madlein - no kaszki to ja się na razie boję,bo on alergik i powoli będę mu tą diete rozszerzać. Ten kleik mu smakował - ładnie ciągnął i nic się nie krzywił, minę miał zadowoloną,tylko on jest bardziej sycący i po prostu nie zje go tyle co samego mleka. On niestety tak nie ma, że zje ile dostanie, chyba mi niejadek rośnie. On je w dzień też co 3h mleczko ze 150ml, a w nocy ma przerwę 7-8h. Dziennie zjada 6 porcji mleka. Czasem nie zjada wszystkiego i trochę zostaje. Także na razie chyba sobie odpuszczę ten kleik, może spróbuję znowu jak mu apetyt wzrośnie. A na razie będziemy warzywka i owoce testować. Te 150ml je od jakiś 2 tyg. Wcześniej robiłam ze 120.
 
Sinlac jest typowym preparatem dla alergików i naprawde baaardzo rzadko zdarza sie żeby po nim coś sie działo. Tylko po nim masa idzie dość mocno do góry i niektórzy pediatrzy mogą nie być zbyt zadowoleni że dziecko wczesnie sinlac jada. Natomiast dla niejadków super pomysł :)
no to już wiem dlaczego nasza pani doktor nic o nim nie wspominała ;-)
 
kurczę, czekam na ten post Onesmile... nie jestem jeszcze jakoś szczególnie zdesperowana, ale fajnie byłoby znaleźć sposób na to, zeby młoda spała w nocy dłużej;D a najlepiej dwa sposoby: ten drugi to na usypianie jej bym poprosiła:/ idę robić jej butlę...
 
kurczę, czekam na ten post Onesmile... nie jestem jeszcze jakoś szczególnie zdesperowana, ale fajnie byłoby znaleźć sposób na to, zeby młoda spała w nocy dłużej;D a najlepiej dwa sposoby: ten drugi to na usypianie jej bym poprosiła:/ idę robić jej butlę...
Ja tez czekam z niecierpliwościa,ale jak to jest związane z butelka,to u nas na razie nie:(.ale przyda się na potem:).
 
o kurcze, Wy już urozmaicacie? To ja jeszcze w lesie siedzę i patyki strugam :-D

A w sumie już powinnam o tym mysleć więc pytanie:

zacząć od wprowadzania kaszek czy słoiczków (warzywka czy owocki na początek)?

jesteśmy na modyfikowanym - ma to jakies znaczenie? Mała "wyrosła" już z problemów z brzuszkiem, wcina zwykłe bebiko. Kurcze ale ja niedoinformowana jestem..
 
reklama
Co lepiej podać maluszkowi sok czy nektar? bo w ofertach soczków z rożnych firm widzę to i to.

Soki
Zgodnie z prawem unijnym sokiem można nazwać napój, który jest zdolny do fermentacji, ale niesfermentowany, wyprodukowany ze zdrowych, dojrzałych, świeżych lub schłodzonych owoców (warzyw), mający kolor, smak i zapach charakterystyczne dla owoców (warzyw), z których został zrobiony. Znaczy to po prostu, że sok ze sklepu powinien wyglądać, smakować i pachnieć tak jak świeży wyciśnięty w domu. Dobry sok musi zawierać 85-100% owoców. Soki owocowe (z wyjątkiem soku z gruszek i winogron) mogą mieć w składzie także niewielkie ilości cukru (albo innych, ściśle określonych naturalnych substancji słodzących, np. syrop glukozowy czy fruktozowy), które łagodzą ich kwaśny smak. Jeśli dodatek cukru nie przekracza 15 g/l, producent nie jest zobowiązany zadeklarować tego na opakowaniu. Ale gdy jego zawartość jest większa niż 15 g/l, to na opakowaniu należy podać informację, że sok jest słodzony („z dodatkiem cukru”), przy czym cukru nie może być więcej niż 150 g/l. Dozwolone jest również dodawanie kwasu cytrynowego – do 3 g/l. Obowiązuje jednak żelazna zasada: do soku nie wolno jednocześnie dodać cukru oraz substancji zakwaszających. Soki warzywne mogą być doprawiane cukrem lub miodem i/lub solą, ziołami oraz kwasem cytrynowym. Wszystkie soki wolno wzbogacać witaminami (np. C, E, beta-karotenem) i minerałami (np. wapń, potas, magnez). Natomiast zabronione jest dodawanie sztucznych aromatów, barwników, a także konserwantów.

Nektar
To rozcieńczony wodą sok (świeży i zagęszczony), przecier albo mieszanina tych produktów. Minimalna zawartość soku w nektarze jest ściśle określona i wynosi:
- 50% dla jabłek, gruszek, pomarańczy, brzoskwiń oraz ananasów,
- 40% dla jeżyn, malin, truskawek, czereśni, moreli,
- 35% dla wiśni,
- 30% dla śliwek, agrestu oraz żurawin,
- nie mniej niż 25%. dla czarnej, białej i czerwonej po rzeczki, cytryny, bananów, granatów, guawy, mango, papai.
Do nektaru można dodać więcej cukru niż do soku, ale jego ilość nie może przekroczyć 200 g/l słodzonego nektaru. W odróżnieniu od soku nektar może zawierać jednocześnie substancje słodzące (w tym miód) i zakwaszające. W przypadku nektarów owocowych „bez dodatku cukru” i „o zmniejszonej wartości energetycznej” zamiast cukru (lub częściowo) dodaje się słodziki. Nektary nie powinny zawierać sztucznych barwników, aromatów ani konserwantów.

Napój
Do czasu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej były zaliczone do tej samej grupy produktów co soki i nektary, tzn. do napojów, które zawierają sok z owoców. Teraz zajmują miejsce wśród tzw. bezalkoholowych napojów produkowanych na bazie soków. Nie obowiązują tutaj żadne limity, które określałyby ilość owoców. Przyjmuje się jedynie, że w napojach owocowych jest mniej soku niż w nektarach. W efekcie w większości z nich można znaleźć nie więcej niż 3-5% soku albo nie ma go wcale. Chociaż są i takie, które zawierają 20% soku – producent zwykle zaznacza to na etykiecie. Do napojów owocowych zalicza się także produkty, które mimo dużej zawartości soku (powyżej normy wymaganej dla nektaru) zawierają dodatki dozwolone w przypadku napojów, a zabronione przy produkcji soków oraz nektarów: aromaty, barwniki naturalne i sztuczne, konserwanty, sztuczne substancje słodzące.

A teraz sama zdecyduj co podać :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry