reklama

Kącik małego smakosza

ja rozcienczam sok. Jeden starcza na 3 dni poem robie 2 dni przerwy na herbatki ziołowe. Dzis zapodałam dynie z ziemniakiem i to chyba był najgorzej przyjety posiłek. Ma jeszcze poł słiczka na jutro i napewno jej juz go kupowac nie bede. Jak narazie zupka jarzynowa morze byc.
A wiecie ze beabydream jest danie z miesem i pisze po 4 miesiacu :tak:. Jednak z mieskiem jeszcze poczekam do tych 5 miesiecy całe 1,5 tygodnia :szok:
 
reklama
Dawodowie - no wiem włąśnie że z Babydream są miesne słoiczki po 4. miesiącu. Bo z tego co czytałam to w Niemczech mają inny schemat żywienia i już po 4 miesiacu miesko dają. No ja na razie też mięsa nie zamierzam dawać. Zresztą u nas to w ogóle długo będzie trwać to rozszerzanie diety,bo ja długo odczekuje po 1 rzeczy zeby zobaczyć czy nie bedzie uczulac.
 
Wczoraj wieczorem podałam pierwszy raz marchewkę z Babydream:

DSCF2468.jpg

A dzisiaj dosypała łyżeczkę kleiku ryżowo-kukurydzianego do mleka. Póki co kupy jak zwykle :-) Ale przez zęby wycie to standard... Aż się boję czy odróżnię płacz od zębów od ewentualnego płaczu od brzucha???
 
ja wprowadzałam 3 dni kazda rzecz. Dzis juz daje poł słoiczka bo chce aby zacyznał sie robic normalny posiłek zamiast jednej porcji mleka. A nie jak wczeniej zjadła i po 30 minutach gotowała była wypic jeszcze normalna pocje mleka - 150 ml. A tych słiczków to juz mam tyle ze zaczynam sie obawiac czy mi połka nie spadnie. Znajomi juz nie bede wiedziec co maja dac przy odwiedzinach. Ostanio kozlezanka czego mi brakuje ja mowiec nieczego bo mała wsyztko ma w nadmiarze a ona ma tylko zaszczycic swoja osoba no to fru 20 słoiczków. Spoko w tym roku to ja chyba gotowac nie bede.
 
Dziewczyny,

odnosnie dluzszego spania w nocy przez dzieci, to pielegniarka mi poradzila, aby przy karmieniu nocnym podawac rozcienczone mm. Tym sposobem, brzuch sie 'napelni' i troche oszuka i dziecko bedzie glodne rano i bedzie wiecej jadlo w dzien. Im wiecej zje w ciagu dnia, tym dluzej pospi w nocy - to wiadomo. Natomiast nie wpadlam na to, zeby Pawlowi rozcienczac mleko. Wrecz przeciwnie dawalam zageszczone mm, zeby dluzej spal...SKutek odwrotny. Pielegniarka powiedziala, zeby sprobowac jak najszybciej oduczyc tak czestego jedzenia w nocy, bo potem sie przyzwyczai i mu tak zostanie...
Zatem zeszlej nocy podalam o 24tej jeszcze mocno zageszczone mleko, a potem przy kolejnych pobudkach 120ml wody z 2ma miarkami mleka. Pawel wypil 80ml, czyli tak naprawde tylko 40mm. A ze mial dzis tylko jedna pobudke o 5.20 rano, to nastepne karmienie bylo juz moim mlekiem o 8.30, 11.30 i 14.30 (zjadl 170lm od 14.30-16.00).Kolejne karmienia zrobie juz zageszczonym mm i w nocy znow rozwodnie. Podobno takie przestawianie troche trwa, ale bywa skuteczne...

Zdam relacje po tygodniu, czy sposob skuteczny.

P.S.
Niestety nie wiem, co poradzic mamom karmiacym tylko cycem...
 
Ja bym chyba sie obawiała rozcieńczać. Ale skoro tak mówi fachowa osoba.

Krzyś dziś pierwszy raz zjadł troszkę jabłuszka. Wcześniej kilka razy oblizywał takie normalne jak ja jadłam a dziś był debiut słoiczkowy. Dałam mu tylko 5 łyżeczek bo się więcej bałam ale baaaaaaaaaaaaaaardzo mu smakowało, nawet kropelka nie znalazła się na śliniaczku,a jaka minka smutna jak powiedziałam że dość i już nie dawałam łyżeczki.
 
Ostatnia edycja:
dobranocka- dziękuje za informację!

My już pokupowaliśmy słoiczki i zaczniemy od poniedziałku testować jedzonko. Mogłabym zacząć od jutra, ale czeka mnie weekend na uczelni i nie będę pozostawiać "początków" mężowi bo on mało cierpliwy i się wkurzać będzie, potem muszę mu pokazać co i jak i sam będzie też karmił małego nowościami :)

Chciałam jeszcze dopytać odnośnie wprowadzania nowych smaków czy jak np podam najpierw jabłko i mniej więcej będę go podawać 3-4 dni to potem po tych dniach mogę wprowadzać nowy produkt czy odczekać kilka dni i dopiero później?
 
Ostatnia edycja:
My też już jesteśmy po pierwszym jedzonku innym niż mleczko :-) mały jest karmiony mm. narazie testowaliśmy tylko jabłuszko. Pediatra powiedziała, że dopiero na nastepnej wizycie nam opowie o zupkach i kaszkach ale jak chcemy to możemy spróbować dać mu jabłuszko. Ale mieliśmy ubaw, tak strasznie sie krzywił i aż go otrzepało - za kwaśne chyba dla niego :-D ale za drugim razem już było lepiej, zjadł więcej i nie krzywił się tak. Śliniaczek nie spełnił swojej roli :-D ubrudził się calusieńki. Już nie mogę się doczekać kiedy podam zupki, szkoda mi go jak patrzy jak my jemy i się oblizuje :-p
 
reklama
Nice-girl mój Franek też wypijał mniej jak z kleikiem było, on zageszcza bardziej niż kaszka, ja sypałam miarke na 150 mleka i wtedy wypijał całe, jak wsypałam dwie to zostawiał ok 50 ml.
Z przecierem robie dokładnie tak jak napsiałaś, na 150 ml zazwyczaj 3 łyżeczki, najlepiej zagęszcza banan i najbardzie Franek banana lubi ale czasami daje jabłko, generalnie staram sie róznicować tak żeby nie miał problemów z kupką. Jak danego dnia pije soczek jabłko+marchewka to zagęszczam mleko jabłuszkiem (bo marchewka troche zapiera), jak pije soczek jabłkowy to zagęszczam bananem i oboje wolimy ten wariant. Teraz przymierzam sie do zakupu musu bobovota jabłko+banan, może to będzie dobre rozwiazanie bo chciałabym żeby wiecej jadł łyżeczką, będę więc próbowała dawać ok 17 najpier 120 ml mleka a zaraz po nim ten mus - z banankiem powinno wejśc :)

Wczoraj Franek wsunął cały słoik dynia+ziemniak i cieszył sie na maxa. Dziś spróbowałam zupke jarzynową marchew+ziemniak+pietruszka i nie wchodzi zupelnie, podobnie jak wcześniej nie wchodziło marchewka+ziemniak, chyba jednak ta marchewka mu nie pasuje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry