reklama

Kącik małego smakosza

Ja tez dopiero sie zbieram na wielkie zakupy w Rossmanie,hehe;)-wezmę te wszystkie kupony rabatowe,co to z Hippa przysłali i pójde do tego dużego,bo u mnie blisko to mały asortyment mają,no i ten Sinlac wreszcie kupie i odważę się dać.

Ja jutro właśnie się wybieram do rossmana z kuponami od Hippa.Będę polować na marchewkę bo ostatnio nie było samej,na zupki i kleik z Nestle-kukurydziany.

Mała_Mi ja podawałam narazie tylko kilka razy jabluszko,ale zawsze pomiędzy posiłkami,tak z półtorej godzinki po mleczku(też karmimy co 3 godziny,czasem wychodzi 3,5 i 4 godziny jak mały spi)Czyli narazie zjada normalnie 5 razy po 180 ml ml i pół słoiczka jabłuszka jako przekąska.Czekam na jutrzejsze wyjście na zakupy po słoiczki i jeszcze muszę kupić smoki do kaszki i zaczynamy już całkiem urozmaicanie diety.
 
reklama
Alicja i jak tak zje po tym słoiczku 90 ml bądź 120 ml mleka to i tak wytrzymuje ten długi odstęp między posiłkami?
czarodziejka a od kiedy Twoje dziecko je po 180ml? bo mój jadł od BARDZO dawna 150, wtedy kiedy większość dzieci Waszych jadła po maksymalnie 120, więc szybko kluseczką się robił, no i tak jakoś zostało, że je te 150 i sama nie wiem czy nie powinnam mu dać 180,bo on w sumie je mniej niż jadł 1,5 miesiąca temu...
 
Alicja i jak tak zje po tym słoiczku 90 ml bądź 120 ml mleka to i tak wytrzymuje ten długi odstęp między posiłkami

tak, bez problemu. Ona jeszcze jakiś czas temu jadła co 5 godzin i nagle sie jej przestawiło że co sześć. ja jej butla a ona grymas i uuuu że nie chce. No ale ja mam fioła na punkcie jej wagi i chce zeby jadła więcej dlatego teraz sobie wymyśliłam tak:
8.00 butla, 13.00 obiadek (czyli coś z warzywek) + trochę butli, 16.30 deserek czyli jakiś owoc, 20.00 butla no i w nocy też butla. Mam tylko nadzieje że ona to jabłko o tej porze zje i że później bedzie chciała mleko na noc :rofl2:
 
Alicja czarodziejka a od kiedy Twoje dziecko je po 180ml? bo mój jadł od BARDZO dawna 150, wtedy kiedy większość dzieci Waszych jadła po maksymalnie 120, więc szybko kluseczką się robił, no i tak jakoś zostało, że je te 150 i sama nie wiem czy nie powinnam mu dać 180,bo on w sumie je mniej niż jadł 1,5 miesiąca temu...

ja nie czarodziejka,ale u mnie Franek je 180 ml tak od 2 tygodni... A czy Piotruś wypija wszystko do końca? Jeśli tak,to spróbuj zrobić mu 180 ml,wtedy się przekonasz,czy potrzebuje większej ilości mleka...
 
Rzutka, pediatra ma racje z tą anemią, bardzo często ok 4-5 miesiaca sie pojawia, znacznie częściej u dzieci na piersi niż na mm ale mimo wszytsko jak maluch bardziej apatyczny, lub kolor skóry troche gorszy to warto skontrolować, niektórzy pediatrzy zalecają w tym czasie rutynowo kontrolno morfologie, dlaetgo my zaczęliśmy z tym jedzonkiem wcześniej, żeby warzyw i owoców mały troche zjadł, żeby uniknąć ewentualnej anemii i żelaza, póki co jest ok i na razie nie widac powodów do robienia morfo więc nie robimy.

Dobranocka - racja z kleikiem - jest lżejszy, kaszka jest "cięższa". Ja zaczynałam od kleiku kukurydzianego.

Natolin, tak jak pisze Emiliab jeśli mały zjada całą porcje 150 za każdym razem to może spróbuj 180 podać. Zaleca sie żeby po ukończonym 4 miesiacu dzieci butelkowe miały pięć posiłków w tym cztery porcje mleka po ok 180 ml i raz zupka + owoce albo sok.

Mala_mi ja dopóki nie zjadł 1/2 słoika zupki w porze obiadu dawałam jeszcze 120 ml mleka, ale ja zaczęłam wprowadzać własnie nowości w porze obiadu, nie między posiłkami. Teraz zjada min 1/2 słoika zupki lub czegoś tam innego warzywnego + 1/2 słoika jakiegoś owoca i popija herbatką albo zamiast tego owoca popija sokiem owocowym 120 ml, np dziś zjadł 1/2 słoika dyni z ziemniakiem Hipp + 1/3 słoika szpinak+ziemniak Hipp (to dzisiejasza nowość na próbe) i popił 120 ml soku jabłko + marchewka, wczoraj zjadł 1/2 słoika dynia+ziemniak i 1/2 musu banan + jabłko i popił herbatką.
 
Alicja i jak tak zje po tym słoiczku 90 ml bądź 120 ml mleka to i tak wytrzymuje ten długi odstęp między posiłkami?
czarodziejka a od kiedy Twoje dziecko je po 180ml? bo mój jadł od BARDZO dawna 150, wtedy kiedy większość dzieci Waszych jadła po maksymalnie 120, więc szybko kluseczką się robił, no i tak jakoś zostało, że je te 150 i sama nie wiem czy nie powinnam mu dać 180,bo on w sumie je mniej niż jadł 1,5 miesiąca temu...

Ja zaczęlam dawać jakoś jak skończyl 3,5 miesiąca,bo płakał jak mu się kończyło 150 ml.Często leciałam do kuchni,żeby dorobic te 30 ml ale już jak czekał to mu się odechciało i nie zjadał,a jak zaczęlam robić po 180 to wypijał tyle ile sam chciał,ale raczej zawsze całość.
 
Cieszę się z wprowadzania małemu nowego jedzonka, ale czasami mam tyle pytań i momentami właśnie aż głupich że sama wątpię w to wszystko :)
My dzisiaj już po jabłku- 3-4 łyżeczki zjedzone, oczywiście nie odbyło się bez brudnych łapek i bródki no i śliniaka :) Na szczęście ja ocalałam :D
Dzięki dziewczyny za Wasze sposoby wprowadzania jedzonka dzieciom :*
Lolisza to ja chyba zrobię podobnie jak Ty i będę wprowadzać jedzonko w porze obiadowej bo u nas ona wypada +/- 14:00. I do póki nie nauczy się ładnie z łyżeczki jeść i nie będzie opróżniał połowy słoiczka to będę podawać mleko jeszcze.
A małemu bardzo posmakował herbatka jabłko- mięta, wczoraj wypił 100ml co u niego rzadko się zdarza...
 
Dziewczyny mam pytanie z tych głupich;) Czy zamiast herbatek może dzieciaczek pić sobie przegotowaną wodę niegazowaną bez żadnych dodatków? Czy te herbatki to koniecznie trzeba podawać?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry