reklama

Kącik małego smakosza

reklama
Onesmile - daj mu właśnie 1 miarkę mleka tylko, ja tak robie jak on się obudzi i on tą wodę pije i potem śpi już do rana. Wcześniej to mu w ogóle samą wodę dawałam,ale teraz sie cwaniak zrobił i nie daje się oszukać,więc dostaje 1 miarkę i rano i w dzień normalnie je. Tylko jak mu wyeliminować to budzenie się o 4... No będę jakoś walczyć.

Ida - no właśnie dzieci to różne tempo mają. Może Inka najpierw powoli przybierała,a teraz ruszy jak burza? U mnie np też raz miałam pietra bo mały normalnie to 900-950g na miesiąc przybierał,a tu na szczepieniu wyszło że przez 3 tyg. przybrał 100g tylko no i badania miał robione i w ogóle,a po tygodniu poszłam na kontrolę i okazało się że w ten 1 tydzień przybrał 300g. No i tak jak pisałam wyżej - ja robiłam 150ml + 1 miarka mleka, żeby posmak był i bez problemu daje się oszukać. A teraz to robie mniej wody,bo dziś dostał ze 120 i tez było ok, mi się wydaje ze mu to wisi ile tego zje bo on wcale nie jest wtedy głodny,tylko ma jakiś głupi zwyczaj że musi sobie pociumkać i to butlę a nie smoczek.

Aha - no i my dziś 3 dzień jedliśmy jabłko z marchewką (ten z bobovity) no i akurat została 1/3 słoiczka. Daję małemu a ten jak zaczął wszamiać, uśmiech od ucha do ucha i jeszcze krzyczał na mnie że za wolno łyżeczką nabieram także musiałam się uwijać :-) Zjadł tę 1/3 słoiczka i ryk. No to ja lecę po nowy słoiczek i tak po troszkę dokładałam i dokładałam i zjadł jeszcze prawie pół tego drugiego słoiczka i jeszcze chciał ale już mu nie dałam. Normalnie w szoku byłam - pierwszy raz jadł z takim entuzjazmem i okrzykami, zebym szybciej na łyżeczkę nową porcję nakładała :-) Ale to pocieszne było - taki na maxa podekscytowany :-D No ale potem za 20 min i tak jeszcze 100ml mleka wciągnął.
 
Ostatnia edycja:
Mala_mi ilości które zjada są ok, ewentualnie dołozyc mu można jedno karmienie, najwygodniej chyba na śpiocha jakby sie dało. Daj znac po wizycie u pediatry jak waga.
Jesteśmy już po wizycie u lekarza i mały przez dwa tygodnie przybrał 70g. Lekarz powiedział że jego waga ok, że nie ma obaw do niepokoju, jeszcze zaznaczył mi że Łukasz urodził się z wagą prawie 4kg i większym dzieciom podobno przybieranie na wadze idzie wolniej.
Tak więc chyba na razie nie mamy obaw do zamartwiania się, oby tylko waga nie stała w miejscu ani nie szła w dół.

Aha - no i my dziś 3 dzień jedliśmy jabłko z marchewką (ten z bobovity) no i akurat została 1/3 słoiczka. Daję małemu a ten jak zaczął wszamiać, uśmiech od ucha do ucha i jeszcze krzyczał na mnie że za wolno łyżeczką nabieram także musiałam się uwijać :-) Zjadł tę 1/3 słoiczka i ryk. No to ja lecę po nowy słoiczek i tak po troszkę dokładałam i dokładałam i zjadł jeszcze prawie pół tego drugiego słoiczka i jeszcze chciał ale już mu nie dałam. Normalnie w szoku byłam - pierwszy raz jadł z takim entuzjazmem i okrzykami, zebym szybciej na łyżeczkę nową porcję nakładała :-) Ale to pocieszne było - taki na maxa podekscytowany :-D No ale potem za 20 min i tak jeszcze 100ml mleka wciągnął.
A wcześniej jak jadł przez pierwsze dni? Bo dziś dawałam małemu drugi raz jabłko i coś ciężko nam z tym idzie, chyba on nie chce jeść tego, bo języczkiem sobie to wywala na buźkę i nawet nie wiem czy cokolwiek trafia do jego brzusia eh..
 
mala mi -u nas z jablkiem jest identycznie. Dostal dzis znow kilka lyzek, ale prawie wszystko wypluwal. Chyba sprobuje z czyms innym jutro.
 
reklama
no i my dziś 3 dzień jedliśmy jabłko z marchewką (ten z bobovity) no i akurat została 1/3 słoiczka. Daję małemu a ten jak zaczął wszamiać, uśmiech od ucha do ucha i jeszcze krzyczał na mnie że za wolno łyżeczką nabieram także musiałam się uwijać :-) Zjadł tę 1/3 słoiczka i ryk. No to ja lecę po nowy słoiczek i tak po troszkę dokładałam i dokładałam i zjadł jeszcze prawie pół tego drugiego słoiczka i jeszcze chciał ale już mu nie dałam. Normalnie w szoku byłam - pierwszy raz jadł z takim entuzjazmem i okrzykami, zebym szybciej na łyżeczkę nową porcję nakładała :-) Ale to pocieszne było - taki na maxa podekscytowany :-D No ale potem za 20 min i tak jeszcze 100ml mleka wciągnął.

moja sie na jabłko strasznie rzuca, dziś zjadła pół słoiczka i zaczęło się kwękanie jak powiedziałam że już starczy i schowałam łyżeczkę. Ale ja to twarda jestem i więcej nie chce dać bo sie boje o to moje małe żeby jakiś przebojów brzuszkowych nie było bo to w końcu jeszcze nasze początki są ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry