Aha - no i my dziś 3 dzień jedliśmy jabłko z marchewką (ten z bobovity) no i akurat została 1/3 słoiczka. Daję małemu a ten jak zaczął wszamiać, uśmiech od ucha do ucha i jeszcze krzyczał na mnie że za wolno łyżeczką nabieram także musiałam się uwijać :-) Zjadł tę 1/3 słoiczka i ryk. No to ja lecę po nowy słoiczek i tak po troszkę dokładałam i dokładałam i zjadł jeszcze prawie pół tego drugiego słoiczka i jeszcze chciał ale już mu nie dałam. Normalnie w szoku byłam - pierwszy raz jadł z takim entuzjazmem i okrzykami, zebym szybciej na łyżeczkę nową porcję nakładała :-) Ale to pocieszne było - taki na maxa podekscytowany

No ale potem za 20 min i tak jeszcze 100ml mleka wciągnął.