reklama

Karmienie naszych maluszkow

reklama
U nas dzisiaj podejscie z bananem czesc kolejna. I znowu mina, jak by to bloto bylo a nie pyszny bananek. ale w koncu znalazlam sposob, moj MIki jadl bananka, ale tylko jak mogl sam lyzeczke trzymac i do buzki wsadzac, nie musze chyba pisac, ze lyzeczka do buzki trafiala nie koniecznie za kazdym razem;-) :-)
 
ech.. mój leniwiec nieprędko pewnie bedzie łyżeczkę wkładał do buzi-nawet jej nie chce otworzyć do jedzenia, najlepiej się rozglądać zamiast jeść
 
to u nas jak tylko zakładam małemu pieluszkę pod brodę to już buzie otwiera! A le zawsze pierwsze 3 łyżeczki są z grymasem łaskawie zjedzone,potem idzie jak burza hihi! Pewnie musi sie przyzwyczaić do smaku...
 
Wiki wcina wszystko i nie ma problemu z niczym tylko soczek jabłkiowy jest bllleeeeeeee,pluje nim hehe:tak:..oczywiscie tak jak Mikołajek Wikunia tez musi łyżeczkę trzymac sama i wtedy jest happy a jeszcze jak tak sie umorusa deserkiem to juz szczyt przyjemnosci.:-)..osttanio zaczela tak wymachiwac rękami,ze mam problem z karmienie jej,normalnie macha z taka siłą,że strach podejsc hihi..no i oczywiscie sloiczek wyladowal na moich spodniach przez to jej wymachiwanie:laugh2:
 
My jednak marchewke odstawiamy bo Wiki ma problem z kupka i bidulka sie meczy wiec narazie marchewka idzie aut..
dzisiaj dostala przysmak na dobranoc Hippa kaszka ryzowa z bananami i wciagnela caly sloiczek az sie rwala do tej lyzeczki hehe:tak:;-)
no i teraz jak ma 2 zębole to wcina wszystko co popadnie :szok:i sie nawinie pod reke hehe najbardziej lubi sucha bulke wtedy moze chrupac sobie i ociera o dziąsełka oj jaka jest happy:tak::tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry