reklama

Karmienie naszych maluszkow

jagusiu ty sie nie martw, jak maluch przybiera na wadze i jest wesolutki to wszytko oki, przeciez my tez nie zawsze mamy ochote jesc, a zagłodzic sie napewno nie da, wiecej optymizmu kochana. jak piszesz ze je łyzeczka to czym sie martwisz?
 
reklama
Ona zawsze byla tak "prawie w normie" szybciej rosnie wzdluz niz w szerz. Teraz ma jakies 6900 i 67cm. Ale my obydwoje z mezem kolosy nie jestesmy, ja sie za bardzo nie zamartwiam tylko zastanawia mnie fakt ze jadla wiecej i nagle jej sie odechcialo. A ze mnie to wcale nie taki chudzielec hehe...
 
Agutek moja Nadia tez nie jest pulpetem ale to chyba po mnie.Bo ze mnie zawsze anoreksja prawie była;-) ;-) jak narazie ma 7kg i sie nie martwie.Paple ma fajne:-D
 
reklama
Jaka szesliwa Wiktorcia...pewnie ze smakowalo az sloik zaczela wylizywac:)
WIKI ...jak ty to robisz ze ten sliniaczek taki czysty? U nas po obiadku to wyglada tak jakby przez mieszkanie przeszlo stado dzikusow. Ja prawie gola (musze rozbierac Tshirt bo Julka strasznie glowka kreci jak je)..Julka od ucha do ucha wymazana, sliniak do prania natychmiastowego razem z urzedowa pomaranczowa koszulka ktora zakladam do jedzenia. Pole bitwy:) Zjada wszystko tylko wiercipieta niesamowita.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry