• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Karmienie naturalne, diety mam

Martus, ja moge napisac tylko jak bylo u mnie, ale to maly mnie odstawil.;-) Ograniczylam plyny do minimum - pilam 3 razy dziennie po pol szklanki naparu z dwoch torebek szalwii. Kiedy czulam, ze mam przepelnione piersi, to upuszczalam troszeczke pokarmu, tyle by poczuc ulge (najczesciej pod prysznicem:-p). Na wszelki wypadek mialm w lodowce glowke kapusty. Po kilku dniach nie bylo juz pokarmu, tzn. cos tam do tej pory moge jeszcze wycisnac, ale to sladowe ilosci.;-)
Trzymam kciuki, zeby Twoje cycusie szybko wrocily pod rzady mezusia;-):-D
 
reklama
Martus jesli karmilas juz ja tylko jeden raz , to pokarm na pewno nie uzbiera Ci sie na fulla , i nie powino dojsc do zapalenia. A z czasem piersi przestana go produkowac i samo wszystko ustanie:tak:.
Ja jak nacisne piers , to wycieknie mi kilkanascie kropelek ...a nie karmie juz ponad 2.5 miesiaca :-D:-D:-D.
Spoko bedzie dobrze! ....tylko uwazaj przy bara-bara ....zeby mezus sie nie napil:-p;-)
 
martusiu jak nie masz przepełnionych ,a myślę ,że nie to nie rób nic .Samo zniknie ,ale jeżeli będziesz czuła ,że ci nachodzi to tak jak piszą dziewczyny upuszczaj ,ale tylko tyle aby poczuć ulgę
 
Dziękuję, wiedziałam, ze mogę na Was liczyć! wczoraj "spuszczałam" się nad wanną i pomyślałam sobie: "a może by tak kupić kozę? dojenie mam już opanowane?";-)
Lajfik- Ty zbereźnico!!:-D:-D:-D
 
Martussa, ja jak przestałam karmić to miałam problem z jedną piersią. Nie ściągałam, pomogły mi ciepłe masaże pod prysznicem. Pod koniec karmienia raczej nawału nie będzie.
 
Martussa ja karmiłam na sam koniec już najpierw raz dziennie, potem raz na dwa dni i na tym był koniec. W ogóle nie miałam przepełnionych piersi, pokarm sam zanikł.
 
Wczoraj wieczorem po dwóch godzinach usypiania musiałam użyć rezerw, żeby bobas zasnął w końcu... moze faktycznie jak co dwa dni teraz dostanie po troszku, potem nie będzie problemu i samo się skończy?:-)
 
Wczoraj wieczorem po dwóch godzinach usypiania musiałam użyć rezerw, żeby bobas zasnął w końcu... moze faktycznie jak co dwa dni teraz dostanie po troszku, potem nie będzie problemu i samo się skończy?:-)

Gwarantuje Ci ,ze tak sie stanie:-). Im mniej pobudzasz piersi tym lepiej , co innego gdybys odstawila ja w polowie intensywnego karmienia...wtedy bys musiala sie 'spuszczac' :-pa tak to zaniknie smiercia naturalna .
To normalne ,ze na poczatku jest smutno gdy odstawiasz babla od piersi , ja czasami strasznei za tym tesknie i lezka mi sie kreci:-(. Moze gdyby nie ta alergia :dry:to bym ja dalej karmila, ale dostawalam juz pier....., bo nie wiedzialam co jej szkodzi:baffled: i do tego brala leki antyhistaminowe :-(. Karmilam ja prawie 8 miesiecy , wiec dostala wszystko co bylo najlepsze :-):-):-).
Wiesz Martus co mnie najgorzej wkurza?. To ze nacisne piers i widze pokarm ...wtedy wszystko wraca i robi mi sie smutno:-(.
ale w koncu zniknie kiedys na stale i nie bedzie to juz takie sentymentalne;-)
A ty sie nie smuc! bo jesli planujesz braciszka dla Haneczki to 'bajka sie powtorzy':)))
 
Ostatnia edycja:
reklama
Lajfiku... najpierw narzekałam troszkę, ze po porodzie non stop coś mi przy cycu wisi.... a teraz płaczę, bo kończę karmić... A pewno, ze planuję jakąś Helenkę czy innego Adasia :tak::tak::tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry