lajfik
Kuba i Kaja;*
Ja już sama nie wiem. Aż mi głupio o tym pisac, nikt nie wie ile mnie to kosztuje i nie wiem kurcze dlaczego. Mój terapeuta twierdzi że to oznaka że nie jestem zdrowa bo swoje kłopoty z jedzeniem przekładam na Zosię i przez te nerwy naprawdę mogę stracic pokarm. Jestem beznadziejna ale naprawde nie wiem czemu tak robię, czemu się martwię non stop o laktację. Czasem ( aż mi wstyd i czuję się z tym okropnie) myslę że Zosia byłaby szczęśliwsza gdyby była na butli bo ja bym wiedziała że na 100% nie głoduje przeze mnie, czasem butelka mi się kojarzy z ulgą... A co do obiektywnych oznak że mam problem z pokarmem, to takie że zawsze miałam mały biust i teraz też mam mały i nie wyglądam jak matka karmiąca, poza tym piersi miewam tak miękkie że Zosia ma kłopoty z uchwyceniem brodawki.
Staram się wyluzowac ale nie bardzo mi to wychodziZa bardzo chcę karmic chyba.
Antar ja mam takie miękkie i do tego obwisłe
;-)że masakra !!!!Chyba Ci wyśle zdjęcia na priva moich gołych cycków to uwierzysz



ONE MAJĄ BYĆ MIĘKKIE!!!!!!

Karm i zajmij swoją uwagę córeczką bo zrobisz jej krzywdę zamęczając siebie NIEPOTRZEBNYMI obawami
BĘDZIE DOBRZE ....walcz z tym tak jak kiedyś wygrałaś ze swoimi słabościami
POTRAFISZ I ZROBISZ TO :-):-):-)
Wierzę w Ciebie i nie zawiedź GŁOWA DO GÓRY !!!!!!!!!!!!!!!!


;-)

