U nas jest różnie... Czasem wystarczy jedna, a czasem trzeba drugą też wyciągnąć. I niestety nie ma określonego limitu czasu... Czasem trwa to 15 min, a czasem przeciąga się do godziny...
Oczywiście też zasypia. Czasem wystarczy wyciąganie sutka, a czasem "postawienie do pionu" i przy okazji mu się odbije.
Niestety jeszcze nie wiem jak poznać, że jest najedzony. W naszym wypadku "wypadnięcie" sutka przy zaśnięciu nie jest wskaźnikiem, bo po chwili potrafi się obudzić i domaga się znowu. Zdarza się też, że odwraca głowę, gdy go przystawiam, ale to też nie jest metoda, bo raz głowę odwróci, a po chwili przy kolejnej próbie dośsie się tak zapalczywie, jakby nie jadł nie wiadomo ile...
Ale obserwacje trwają i może w końcu dojdziemy po czym poznać pełny brzuszek :-)