Zgadzam sie ze wszystkim oprocz tego ze ja go nigdy jeszcze nie oszukałam, moze ocenia mnie zwgledem siebie samego....
Ja pisze do niego sms maile a on wydzwania do mojej kolezanki, a ja jak piesek czekam na wiadomosc od niego o spotkaniu juz nie mowie...Spisek?...nie ma mowy...to moze on cos spiskuje....ze wrazie "w" to usunac, tyle razy pisałam mu ze tesknie kocham ...zero reakcji wiec nasza rozmowa chyba bedzie nasza ostatnia...żaluje bo zalezało mi na nim, ale jego podjscie do tak waznych spraw wyprowadza mnie z równowagi....myslałam ze pozytywnie zareaguje na wiesc ze moge byc w ciazy a tu taka porazka i rozczarowanie...brak poparcia z jego strony jakiego kolwiek zainteresowania swiadczy o tym ze nie chce byc ze mna i tym bardziej nie dorosl do roli ojca majac 34lata...przykre ale prawdziwe