co do pupki to nam polecano linomag zielony, ale tylko na samym początku smarowałam, bo nic się nie odparzało i uznałam, że to chyba zbędne (i śmierdział mi okropnie);
sudocrem faktycznie dobry - ale na odparzenia, nie na codzień (sa mamy, które smarują tym codziennie bez potrzeby), choć akurat u nas jak małej się pupka raz odparzyła to najfajniej zadziałał wychwalany juz wcześniej przeze mnie bepanthen, więc się go trzymam;
no a co do serii rossmanowskiej, to np. ostatnio zaryzykowałam z pieluszkami (po 1,5 roku uzywania Pampersów) i są całkiem fajne, ale np. chusteczki nawilżające to jak dla mnie coś okropnego - bo zostawiają tłuste ślady i dziwnie pachną (ale może się uprzedziłam, bo kiedyś nam Nina w aucie zwymiotowała - akurat pędziliśmy wybojami przez Odolany na moje usg w 12 tyg.) i tylko te rossmanowskie miałam pod ręką, więc mi się kojarzy ich zapach z pawikiem;-)