Wiesz, głośno bo każda matka, któ®a przeżyła np to co ja, czyli spanie po 15 minut od trzeciego tygodnia życia dziecka, jak użyła woombie zaczęła lepiej funkcjonować i spać. Nie wliczając np skoków rozwojowych , kiedy dziecko budzi Ci się częściej bo ciągl głodne (np moje). W polsce to jest chyba od miesiąca czy dwóch ,nie wiem... Bezpieczniejszy bo: móje jak je owijałam w koc to kilka razy nakryło sobie buzie i nawet jak spało to ja nie spałam bo bałam się, że mi się dziecko udusi.... poza tym wszystko było super a lekarz mi powiedział, że moge u dziecka miec przez to dysplazję... A woombie jest rociągliwe i nie ma takiej opcji bo nóżki są w pozycji żabki, nie rozprostowywane i nie krępowane na ściło- stało. Nie zakryje sobie buzi, nie ma opcji. Moje teraz zaczyna ząbkować i ma na tyle zakres ruchu, że pakuje ręce do dzioba, więc nie jest jakąś straszną rzeczą jak kilkakrotnie przeczytałam wpisy osób, które nie używały. Moja psiapsióła myślała, że jej córunia nie lubi woombie, ale okazało się, że po prostu nie była senna a czasem głodna i się buntowała. Mamy je w kilka i każda jest zadowolona więc coś w tym jest. Ja też bardzo dużo czytałam w internecie na zagranicznych stronach i ludzie zachwyceni. Nowość, dlatego pewnie nie słyszałaś..,A.... i nie wiem czy pisałam to już , ale ja jestem zwolenniczką metody Karpa i on mówi, że dzieci powinny być tak owijane ciasno. ( czemu nie przychodzą jakieś powiadomienia o wpisach na forum
. )

fakt moze z 3 razy fajnie w woombie spal ale to jak go na spiocha tam wlozylam....