Mhm.... ja jestem jakis wy6bryk natury ;-) Na lezaco, to jakos niespecjalnie czuje (tzn. teraz juz czuje, ale wczesniej nie). Najlepiej wyczuwam malenstwo siedzac przed kompem :-) Mam wtedy troche scisniety brzuszek....
I dzidzi nie da sie wyczuc przykladajac reke do brzuszka, bo zawsze wtedy natychmiast sie uspokaja i zasypia :-)
Ale udalo nam sie raz "pobawic". Uciskalam (delikatnie) brzuch w danym miejscu i czekalam na puk, puk... potem w innym, pozniej jeszcze w innym i tak udalo nam sie pobawic chyba z 15 min. Az dzidzia zaczela sie straaaaasznie wiercic , a potem zasnela :-)