Witajcie! A my juz po urodzinkach

Bartek mial sie urodzic 11 pazdziernika a pospieszyl sie i przyszedł na swiat 25.09,wiec tydzien temu obchodzil swoje pierwsze urodziny.
Impreze zrobilismy w domu, troche jedzonka zamowilismy gotowego,troche upichcilismy, mama tez pomogła. W sumie mielismy 12 gosci,najblizsza rodzine. Rano nadmuchalismy balony, okno przyozdobilismy transparentem z napisem "Happy birthday", niestety po polsku nie bylo w sklepach. nie wysyłalismy zaproszen,ale popieram ten pomysl-fajny,choc moj R. stwierdzil,ze niepotrzebny. W cukierni zamowilam tort w kształcie zoltego samolotu z napisem "1 urodziny Bartka", reszte ciast tez kupilismy. Bylo wesolo i uroczyscie, spiew "Sto lat" troche naszego jubilata zdziwil,ale na koniec usmiechal sie szeroko

Bartek dostal piekny kremowy szlafroczek z wyszytym imieniem na plecach, dresik, gadajcy garnuszek FP -polecam, garnek spiewa i uczy dziecko wkladac do otworów przedmioty o roznych kształtach, gąsienice gawędziarke-tez fajna zabawka z piosenkami , odgłosami zwierzat, dostal rowniez pieniadze i mamy sami zadecydowac co mu sie najbardziej przyda. Postawilismy przed Bartkiem pieniadze (100zł), kieliszek i rózaniec- najpierw wybrał pieniadze,ale za drugim razem sposodbał mu sie rózaniec- moj R. stwierdzil,ze księdzem nie bedzie,ale bedzie w cudowny sposób mnożył pieniadze

Niestety nie mamy zdjec,bo R. wszystko nakrecil kamera, dobre i to,choc pokazac nie moge

I powiem Wam jeszcze jedno- ten dzien jest chyba bardziej szczegolny dla nas-mam niz dla samego dziecka- w dniu urodzina odzywły wpsomnienia z porodu, pierwszych chwil szczescia,kiedy polozono mi małego na piersiach i tego poczucia,ze zostałam mama. W tym dniu miałam ciagle szklane oczy
