mysia23
mama dwójeczki
Oj, jeszcze nie tak dawno chwaliłam swojego męża, a dziś muszę się na niego poskarżyc...:-(
Mieliśmy zaplanowany cały tydzień, a on poprostu mało mi mówiac prawie wszystko zmienił...i nic ale to nic nie wyszło z planów...a ja tak nie cierpie jak nie mam wszystkiego poukładane...albo jak mi to ktoś zmienia, bez mojej wiedzy...ehh
Tym bardziej,ze jest mi to ktoś tak bliski i mnie zawodzi...:-( Chyba dzis juz nie wytrzymam i go ochrzanie....cały tydzień to znosiłam
Mieliśmy zaplanowany cały tydzień, a on poprostu mało mi mówiac prawie wszystko zmienił...i nic ale to nic nie wyszło z planów...a ja tak nie cierpie jak nie mam wszystkiego poukładane...albo jak mi to ktoś zmienia, bez mojej wiedzy...ehh
Tym bardziej,ze jest mi to ktoś tak bliski i mnie zawodzi...:-( Chyba dzis juz nie wytrzymam i go ochrzanie....cały tydzień to znosiłam
A do tego chyba zapomniał, że niedłygo będzie tatą i coś w końcu trzeba dla Dzidzi kupować. Do tej pory czekaliśmy, bo nie chciałam robić tego sama jak mąż był za granicą. Nie chciałam mu odbierać tej przyjemności. No a teraz widze, że to tylko dla mnie jest przyjemność.
- dzis zmontowal komode z przewijakiem dla Dzidzi! Zostala jeszcze szafa i lozeczko, ale poniewaz pracuje nawet dzis musi te wszystkie przygotowania pokoiku rozlozyc ale przyznal ze caly czas o tym mysli, jaka czesc pasuje do ktorej, jak zmontowac itd. Ja nie dzwigam oczywiscie tylko probuje rozszyfrowac te instrukcje montazu i jesli tylko cos powiem, ze to ma byc inaczej, to okazuje sie za kazdym razem ze nie mam racji...faktycznie wyobraznia przestrzenna to nie moj atrybut...ale za to jego!!!
Ja to wprost uwielbiam i chętnie bym się z nim dzisiaj zamieniła 
