zimy nie lubiłam nigdy, nawet bedąc dzieckiem. Nie znoszę zimna, sniegu...brrr. Nawet wole Wielkanoc od Bozego Narodzenia. Kocham upały, nawet te największe nie daja mi sie we znaki. Mojego synka rodziłam w "lato stulecia", ludzie mdleli na ulicach z upału a ja w 9-tym miesiącu biegałam po miescie jak skowronek ;D. W tym roku tez podobno ma byc upalnie. HURA! To jakas wielka pomyłka natury, że urodziłam sie w kraju gdzie pada snieg.