Magdalenka
Fan(ka)
Kochane Cioteczki!!! Wielki uśmiech z podziękowaniemm od mojej Goni.:-)
A czapeczki i trąbki tez były
Moje dziecko wychodząc z przedszkola powiedziało mi, że dzisiaj sie beze mnie nie nudziło w przedszkolu
A w domu jeszcze niespodzianka - kręcący sie fotel/jajo z zasłonką z Ikei - przykryty ogromną tkaniną znów wiele balonów i girlanda z bibuły. Samej mi sie spodobało
Tak więc mały sukces!
Kalinko wielki dzięki za to co napisałaś, bo mi sie wlaśnie ciśnienie poniosło
jak wróciłam po jodze do domu.... A jak przeczytałam, to taki błogi spokój i
... chęć do realizowania tego co zaplanowałam. To prawda, że szkoda i czasu i sił na takie sytuacje bez sensu i celu. Ale dopiero z czasem dochodzi sie do takiego wniosku, a szkoda
Gosik zdróweczka całe mnóstwo dla Was obu!
Agak wiem o czym piszesz, bo ja z takim katarem walczyłam u swojego synka przez trzy lata. Wreszcie jak poszałm do laryngologa z prawdziwego zdarzenia to dal mi preparaty na rozluźnienie tego i samo spływało jak złoto i katar mijał migiem. Bez tego kończyło sie anginą, zapaleniem ucha albo oskrzeli.
Dobrej nocki dla Wszystkich!
A czapeczki i trąbki tez były
Moje dziecko wychodząc z przedszkola powiedziało mi, że dzisiaj sie beze mnie nie nudziło w przedszkolu
A w domu jeszcze niespodzianka - kręcący sie fotel/jajo z zasłonką z Ikei - przykryty ogromną tkaniną znów wiele balonów i girlanda z bibuły. Samej mi sie spodobało
Tak więc mały sukces!Kalinko wielki dzięki za to co napisałaś, bo mi sie wlaśnie ciśnienie poniosło
jak wróciłam po jodze do domu.... A jak przeczytałam, to taki błogi spokój i
... chęć do realizowania tego co zaplanowałam. To prawda, że szkoda i czasu i sił na takie sytuacje bez sensu i celu. Ale dopiero z czasem dochodzi sie do takiego wniosku, a szkoda
Gosik zdróweczka całe mnóstwo dla Was obu!
Agak wiem o czym piszesz, bo ja z takim katarem walczyłam u swojego synka przez trzy lata. Wreszcie jak poszałm do laryngologa z prawdziwego zdarzenia to dal mi preparaty na rozluźnienie tego i samo spływało jak złoto i katar mijał migiem. Bez tego kończyło sie anginą, zapaleniem ucha albo oskrzeli.
Dobrej nocki dla Wszystkich!
. Oczywiście wydrukowałam, żeby nie musieć latać o kumputera i wkółko sprawdzać czy nic nie zapomniałam dołożyć ;-)
