Kalina
Matka synów
Dzięki za radę! Od nospy bolała mnie głowa, choc po niej i magnezie wredne skurcze ustapiły i żyć się chce. Teraz poleguję na tarasie i oglądam widoki...Wpadłam na pomysł, że zrobię lokatę na 3 miesiące jak mi fiskus zwróci nadpłatę podatku i będę miała na listopad jak znalazł na koszta . Coraz bardziej chce mi sie rodzic po ludzku prywatnie, po ostatniej wizycie w szpitalu brrr! Baby niesamowicie nieuprzejme, lekarz zimny i ogółem naszły mnie przemyślenia- dlaczego za zyczliwe, profesjonalne potraktowanie musimy płacić?! Czemu to nie norma? Jakbym ja tak warczała na wszystkich w szkole to zwariować można. Aha- czy wy kochane przestrzegacie jakiejś diety w ciąży? Ja jem wszystko jak leci, ostatnio truskawki- ktos mnie straszył, że wywołam alergie u dzidziusia. Co prawda dwóch moich maluchów miało alergię na kazeinę z krowiego mleka, ale po 3 latach sama sobie poszła ( alergia) , bo lekarka stwierdziła, że wystapiła jak po odstawieniu od piersi zbyt szybko przeszli na sztuczne mleko. Więc kupiłam kozę i sama doiłam ( serio) i maluchy piły kozie na zmianę z sojowym. Teraz koza zjedzona, skóra lezy w sypialni a ja znów dumam- zainwestować w kozę czy nie? :laugh:
;D