reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dzięki za radę! Od nospy bolała mnie głowa, choc po niej i magnezie wredne skurcze ustapiły i żyć się chce. Teraz poleguję na tarasie i oglądam widoki...Wpadłam na pomysł, że zrobię lokatę na 3 miesiące jak mi fiskus zwróci nadpłatę podatku i będę miała na listopad jak znalazł na koszta . Coraz bardziej chce mi sie rodzic po ludzku prywatnie, po ostatniej wizycie w szpitalu brrr! Baby niesamowicie nieuprzejme, lekarz zimny i ogółem naszły mnie przemyślenia- dlaczego za zyczliwe, profesjonalne potraktowanie musimy płacić?! Czemu to nie norma? Jakbym ja tak warczała na wszystkich w szkole to zwariować można. Aha- czy wy kochane przestrzegacie jakiejś diety w ciąży? Ja jem wszystko jak leci, ostatnio truskawki- ktos mnie straszył, że wywołam alergie u dzidziusia. Co prawda dwóch moich maluchów miało alergię na kazeinę z krowiego mleka, ale po 3 latach sama sobie poszła ( alergia) , bo lekarka stwierdziła, że wystapiła jak po odstawieniu od piersi zbyt szybko przeszli na sztuczne mleko. Więc kupiłam kozę i sama doiłam ( serio) i maluchy piły kozie na zmianę z sojowym. Teraz koza zjedzona, skóra lezy w sypialni a ja znów dumam- zainwestować w kozę czy nie? :laugh: :D ;D
 
reklama
No to pieknie ja jak bym sie przywiązała do takiej kozy to już bym jej nigdy nie zjadła !!! :-)
Co do służby zdrowia mam takie same przymyślenia a truskawki też jadłam :-)
 
Kalinka ja po nospie tez czułam sie fatalnie i lekarz zmienił mi na skopolan - o wiele lepiej.
Podobnie jak Asia nie stosuje zadnej diety (za wyjatkiem surowego mięcha) i po własnym przykladzie wiem, ze diata matki nie ma wpływu na podatnosc na alergie u dziecka - poprzednia ciażę chuchałam na siebie i dmuchałam, nawet keczupów i takich tam nie jadłam (bo konserwanty) a maluszek i tak urodził sie z alergią (na mleko) i do dzis kozie pije i sobie chwali a ja nauczylam sie nawet tort na kozim robic ;D ;D
 
Czesc Dziewuszki mam wrazenie ze zaraz sie rozsypie. Bola mnie stawy biodrowe w szczegolnosci z lewej strony - do tego stop[nia ze ledwo moge noge podniesc. Jak odpoczne jest lepiej na jakis czas ale po tem wraca. Do tego pogoda - a raczej cisnienie mnie dobija - ciagle bym spala - nawet kawa nie pomaga.
Do tego wszystkiego uswiadomilam sobie ze chyba mam fobie na samoloty. Strach przed Karola lotem doslownie nie daje mi zyc - ciagle o tym mysle - nie wiem moze rzeczywiscie to ze wzgledu na ciążę ale swoim gadaniem zatruwam zycie mezowi ktory wogole mnie nie rozumie - z jego punktu widzenia jestem chora - bo przeciez to on leci a nie ja wiec nie wie czemu ja sie boje. dzieki Bogu w przyszla sobote bedzie juz po wszystkim wiec moze moje Dzieciątko w brzuchu odpocznie od stresu.
Aha i powiedzcie mi prosze czy ja rzeczywiscie jestem nienormalna ze chce po niego jechac z Iza do Warszawy. Moja mama i Karol sa po prostu zli a ja nie wyobrazam sobie siedzenia w domu i czekania na niego. Musze dodac ze moja siostra mieszka w Warszawie i pojade do niej w piatek zeby jednego dnia nie jechac 6 godz z brzuszkiem. I w sobote z Karolem wrocimy we 3 do domku.
 
Aga, jesli dobrze się czujesz w samochodzie to czemu miała bys w domu koczowac? Ja nie mogła bym sobie na to pozwolic, bo skurczy w podrózy dostaje. A co do fobii samolotowej - rozumiem Cie az za dobrze. Dwa super wyjazdy przeszły nam koło nosa ( do grecji i egiptu) bo ja za zadne skarby nie dam sie do samolotu zapakowac. Po prostu nie i juz. Dla mnie to nienaturalny sposób transportu i musieli by mnie ogłuszyc. Mój maz mimo, ze latał to rozumie moje leki i obiecał, ze jak maluch podrosnie to poplyniemy w długi rejs takim wielgasnym statkiem.Już sie nie moge doczekac....
 
Cholerka jakies przeziębienie mnie dopadło :( Wiem że już któraś z Was pisała jakie leki można brać w ciąży, ale proszę o powtórkę bo nie mam siły szukać .... Gardło mnie boli łeb pęka z nosa cieknie... Buuuuuuuuuuuuuuuu
 
JA brałam witamine c, aliovil, i płukałam gardło gargarinem... pomoglo :-) dodatkowo oczywiscie standardowo witaminki dla kobiet w ciązy :-), herbatka z cytrynką, lub wg przespisu żużaczka rumianek w miodkiem i cytrynką :-)
 
Minia, mnie też dopadło przeziębienie. Gardło już drugi dzień mnie boli i nic mi się nie poprawia. Wczoraj byłam u lekarza, wzięłam zwolnienie. Ja polecam ciepłą wodę z cytryną i miodem, płukanie gardła rumiankiem, biorę wapno (tylko trzeba zaznaczyć w aptece, że to dla ciężarnej), witaminę C i staram się leżeć pod kołdrą, chociaż szlag mnie już trafia. Lekarka wypisała mi antybiotyk, ale powiedziała żebym go wykupiła tylko jeśli będę miała wysoką gorączkę, więc na razie nie ma potrzeby i mam nadzieję, że tak zostanie. Jem czosnek i grejfruty. Ale myśle, że najlepiej idź do lekarza jak się kiepsko czujesz. Pozdrawiam i życze zdrówka!
 
reklama
hej Dziewczyny ...

no u mnie cos sie zaczyna dziac ale jeszcze nie na tyle zeby isc i rodzic ...

Na zapisach KTG widac piekne skurczyki .... wiec jest z czego sie cieszyc ...

na USG malutka sliczna zdrowa i dosc duza ze tak to powiem - 4kg wazy - wiec niezla kluseczka z niej :)

jesli nic sie samo nie wyklaruje to tak sie umowilam z gin. 12.06 ide rodzic - jupi (ale nie ukrywam ze sie boje i ze mam mieszane uczucia co do tej nowej sytuacji)

pozdrawiam i caluski dla brzuszkow
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry