reklama

KOLEŻANKI BIAŁOSTOCCZANKI

  • Starter tematu Starter tematu żużaczek
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Betti miała teraz to znieczulenie - i mowiła że urodziła najszybciej z wszystkich porodów. Jesli jest podane UMIEJETNIE to wręcz przyspiesza poród - ja byłam np. tak zmęczona bólem i sparalizowana ze wogóle przestałam współpracowac z połozna i było mi juz wszytsko jedno. nawet nie słuchałam co do mnie mowia. W rezultacie wydusili tego dzieciaka ze mnie. Gdyby nie tak bolało napweno poszło by o wilele lepiej. POczytaj relacje kobiet (sa tez na tej stronce)
 
NIE NO MOZE TE ZNIECZULENIE TO I REWELKA ALE JA SIE PANICZNIE BOJE NAKLUCIA W KREGOSLUP... MAM URAZ PO TYM JAK CHOROWALM NA ZAPALENIE OPON MOZGPOWYCH - I NA ZYWCA MI WKUWALI WIELGASNA IGLE - NIE NIE WIEM CHYBA JAK BEDE JUZ W SKRAJNOSCI SWEGO BOLU I WYCZERPANIA TO BYM SIE ZGODZILA NA COS TAKIEGO

WLASNIE DLATEGO TEZ BOJE SIE CC - ZE WZGLEDU NA TO NAKLOCIE ...

PRZYNAJMNIE TERAZ TAK SADZE ZE WOLE BYC BEZ ZNIECZULENIA ... ALE WSZYSTKO SIE OKARZE JAK BEDE RODZIC


ALE DZIS ZADZWONIE DO MOJEGO GINKA I MU POWIEM O TYM ZE WRAZIE CZEGO TO NIECH BEDZIE PRZYGOTOWANY NA TO ZE JA MOGE CHCIEC TO ZNIECZULENIE ...

 
moja kolezanka miała zzo przy cesarce, mówi, że nic kompletnie nie czuła, nawet odrobinki. A wg. tego co na tej stronie jest napisane, to nie mozna zrobic zzo w trakcie dużego bólu, bo kobieta nie jest w stanie tak długo wytrzymac w jednej pozycji (fakt)
 
Tak Tuśka, Żużaczek prawdę mówi (pisze) to był mój najszybszy poród. Znieczulenia nie masz co się bać bo najpierw przed tym właściwym wkłuciem znieczulona zostaje skóra (taką cieniutką igiełką jak u dentysty). U mnie tak było i myślę, że na Warszawskiej robią tak samo. Będzie dobrze bo inaczej być nie może ;D .
Żużaczku jestem od ciebie rok starsza (1971) . Jak sobie poczytałam to wczoraj to faktycznie kiedyś było inaczej a przedewszystkim ludzie mieli dla siebie dużo więcej czasu.
Miłego dnia ;D
 
Trzymamy kciuki Żużaczku za zabieg Twojego synka ... napewno bedzie dobrze i zobaczysz ze szybko wroci do zdrowka :-*

dzieki za slowa otuchy co do znieczulenia ... dzis wieczorkiem zadzwonie do gin. i jeszcze sobie z nim o tym porozmawiam - zobacze jaka jest jego opinia co do tego tematu ...


ale dzis markotna pogoda - spac mi sie caly dzien chce .... :-[
 
Ja tez bede mocno sciskala kciuki. Z taka obstawa jak my wszystkie nie moze byc zle :D o w tej chwili nie jest nawet nazywane operacja tylko zabiegiem. Uszki do gory i przygotuj kieszen na spore wydaki lodowe. troszke zazdroszcze Twojemu Smykowi tych lodow:) Pozdrawiam cieplutko.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry