• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

Gorąco ale ja lubię ciepełko :-) Choć momentami i ja miałam dość. Za to w domu mamy chłód, bo mieszkamy w starym domu i ściany maja metr grubości.

Do domu przyszłam dopiero o 11:30, ale robiłam przy kwiatkach to nie było źle. Potem szybki obiad i poszłam trochę odpocząć na dwór. poleżałam na leżaczku i nawet już się opaliłam.
Teraz muszę się brać za porządki i skończyć pakowanie na jutro.

Gaja u nas też co roku pojawiają sie mrówki, ja kupuję taką zielona płytkę i działa.
Choć ostatnio wyczaiłam skąd wychodzą i zalepiłam tam gipsem i na razie nie ma.
 
reklama
Edysiek u nas te robale to nawet spod wanny wychodzą normalnie powyżerały dziurki w fugach:eek: a w kuchni też wiem skąd lezą ale ona gdzieś spod szafki wyłążą a ja mam zamontowane na stałe w zabudowę więc nie mogę nawet odsunąć ale spytam o tą płytkę, choć ona zapewne odstrasza tylko to wylezą po prostu w pokoju obok coś czuję:dry: ale nie mam koncepcji bo ten proszek co pisałam boję się, że Maksio dorwie:zawstydzona/y:


A u nas obecnie jest zaledwie 33 stpnie - siedzimy w domku dla Maksa za gorąco, wyjdziemy tak po 18:tak:
 
Hello, jest tu kto?
Ciepło się zrobiło to żadnej się zaglądać nie chce:-p
My dzis na działkę grilka robimy, ja oczywiście zjem coś innego bo karkówki to raczej nie;-) ale póki co jestem w domu bo T. w pracy do 14:-(

Ukrop się znów zapowiada, także siedzimy w domu póki co, Maks dopiero wstał i zanim zje, pobawi itp to za gorąco na spacer będzie:baffled:
 
Heeej.
Ale tu pustki.. xD Zazdroszczę wam takich upałów. xD Uwielbiam. U mnie wczoraj było bardzo ciepło, dziś jest też ciepło, ale pochmurnie. Ale jak już się ciepło zrobiło, to mam pracy a pracy, klientka za klientką, ręce, stopy. *_* Masakra, już pleców nie czuje od siedzenia xD.
 
Czesc
Sory ale nie mialam weny :/ nadal zreszta nie mam,bo nie dietuje sie i w ogole mam taki nastroj ze ............PMS chyba,zapomnialam juz,przy tabsach nie mialam............a teraz czekam na @ i jestem po prostu jednym wielkim nerwem i nie tyle co nerwem ale zwyczajnie zyc mi sie nie chce :baffled: zero checi na cokolwiek a jak jeszcze czytam jaka wy macie wspaniala pogode to wiecie? ryczec mi sie chce bo u mnie pochmurno i zimno.............no po prostu porazka.

Gaja ja w tamtym roku tez mialam mrowki i to takie wielkie lesne :no:,w kuchni po blacie mi lazily...zazwyczaj wychodzily kolo 13:00-14:00 jak mnie akurat w domu nie bylo a weszlam to podloga byla czarna od nich!!:szok:Wygonilam je sprayem chrysamed.A probowalam tez wszystkiego wczesniej. w tym roku jakos nie przyszly,za to mam pajaki :baffled:
 
Dzień Dobry Kochane ;*
Przepraszam że się nie odzywałam ale taka cudna pogoda że ciągle siedzę z chłopakami na dworze a wczoraj jednak pojechaliśmy do tego Wrocławia na cały dzień tak więc też nie miałam czasu ;*
Dzisiaj druga tura przyjęcia do przedszkola więc trzymajcie proszę kciuki o 9 ;* ;)

Jolit@ a jak tam mała w przedszkolu? :* Kochana nie smuć się bo pogoda do Ciebie napewno też dojdzie ;*

Toxi ale to chyba dobrze że masz prace? Lepiej tak niż jak byś miała cierpieć na brak klientek :)

Gaja jak tam mrówki?

Edysiek dzisiaj jedziecie pod namiot? ;* To odpoczywaj :)

Mateuszkowa a Ty gdzie zaginęłaś? :*
 
witam,
my też wczoraj do 20 na działce ale u moich rodziców bo mój brat z dziećmi przyjechał to wiecie moje to już innej opcji nie widziały jak z kuzynostwem spotkanie;-)

Ja z kolei wczoraj w ogóle nie doetowo zjadłam i ciasto czekoladowe i kawałek mięska z grila aczkolwiek naprawdę mało, tylko to ciasto ech a jakie pyszna, uwielbiamy te ciasto u nas banalnie proste i takie dobre:-D

Ale ćwiczeń nie odpuściłam i z rana zawsze robię zanim się gorączka zrobi:tak:

Także dziś znów powrót na dobre tory - zresztą ja zawsze w weekend mam dzień rozpusty a potem trzymam gardę;-)

Alusia mrówki z jednej szafki wypędziłam pojawiły się na drugiej naprzeciwległej jak podniosłam radio rano to krew mnie zalała i od razu im ze spreja dałam, wysmarowałam wsio octem, położyłam waciki nim nasączone koło szafek, posypałam cynamonem a tam gdzie Maks nie włoży łapki to wypsikałam tym preparatem, na razie widziałam jedną mrówkę a więc może wreszcie wyjdą z domu:angry:


Dziś jedziemy do nas na działkę po południu wysiać już nasionka a w piątek na rynku kupię flance pora i selera bo ostatnio już wsio sprzedał zanim ja sie dowlekłam:baffled:
 
Witam!
My od wczoraj biwakujemy. Mamy ze sobą laptopa, to zaglądam co u Was.

Tylko wczoraj wiatrzysko nam połamało nam namiot :wściekła/y: Tyle burz przeżył, a tu wiatr go pokonał. Trudno, teraz mąż kupi sobie swój wymarzony karpiowy.
No i trzeba było opić stratę ;-) Dużo nas było, bo 4 pary. Teraz jest jeszcze z nami brat K. z rodzina i kolega.
Słoneczko już wychodzi. Choć ja nie śpię od 6, bo jakąś ciężką noc miałam :-p Ale już teraz jest ok.

A i mamy już rybę :-) mąż złapał 7,5 kilogramowego amura.
 
hej kochane
nie odzywam się bo.. nie mam czasu - wybaczcie :zawstydzona/y: dziś troszke luźniej bo mąż w pracy

u mnie po 30 stopni i ani jednej chmurki wiaterek leciutki :-)
moje dziecie zaliczyło 1 wysypke od slońca:crazy: ma już 80 cm i 10,390 kg w ubraniu i pampku - dziś pomiary u lekarza :rofl2::rofl2::rofl2:

staram sie trzymac diete ale to trudne.. tu kebab, tu czipsy, tu batonik :zawstydzona/y::zawstydzona/y: ale biegam jak mam kiedy chociaż opuściłam 2 dni pod rząd, wczoraj waga wskazywała 66,1 kg :laugh2::laugh2::laugh2: a dziś 67,3 kg:crazy::crazy: niechże ta @ już przyjdzie bo mąż mnie zostawi jak tak będzie mam mega wnerwa na wszystko od 3 tygodni, chodze nabuzowana jak nie wiem chyba pójde po tabsy bo mnie już to doprowadza do szału, wyczekiwanie jak na pociąg:crazy::crazy::crazy:

Edysiek, szkoda namiotu ale jak sama piszesz będzie nowy, a jaki to ????:rofl2:

Jolit@ kochana buziole :*:*:*:* przesyłam Ci sloneczko :*:*:*

Gaja u nas mrówek nie ma - na szczeście, za to coś jak mole - spozywcze!!!ja się nie znam ale france latają na zewnątrz i na balkonie , wczepiają sie w balkonowe ściany i do domu, tak myślę, że to może bo maj,a taki puderek na skrzydłach i są jak mole.. a może to ćmy???:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::confused::confused: nie wiem, cholerstwa nie da sie wytepić... ale nic nie żra nam.. chyba ???:confused::confused::confused::confused:

Alusia jak bieganie ????

Toxi jak Bułgar? jakasd wspólna majówka???? na ból pleców jest dobre ćwiczenie - klękasz w rozkroku, ręce na ziemi na wysokości barków, i wyginasz plecy w koci grzbiet na pare sek. i odwrótnie - na dól - wypinasz się i tak na zmianę, wdech jak robisz koci grzbiet - pamiętaj i wtedy głowa na dół


i zdj dla Was z wczoraj ;D

Zobacz załącznik 460237


aha, usłyszałam wczoraj że jestesmy nieczułymi rodzicami, którzynie sa wrazliwi na potrzeby własnego dziecka, którzy sie nim nie zajmują, mniej dbaja o niego, mniej miłościu mu daja bo...bo Mateusz ma stałe pory posiłków, umie sam zasypiać, umie sie sam bawić i nie karmię go cyckiem i że jestem wyrodna itp... ( słowa od matki - niestety kuzynka więc rodzina, która karmi cycorem :-p już 15 mc .... i każe sobie bic brawo... ja jej nie biłam :P powiedziałam jej , że wg mnie to za długo i tyle :P )
 
reklama
Heeej !

U mnie dziś znów gorąco . : D Aż buzia się cieszy. : D

Alusia, no cieszę się, że tyle klientek mam, bo w sumie teraz na konto salonu i prywatnie robie bo ogłoszenie w net wstawiłam. I jest więcej. Ale widzę po portfelu, nie długo może uda mi się do Polski pojechać. ; D

Mateuszkowa, spróbuje to wieczorem poćwiczyć. :) Z bułgarem w porządku. Póki co to dziś jest u mnie dzień pracujący, jutro zabiera nas gdzieś do zoo. :-D hehe. I nie przejmuj się takim gadaniem. Mój Maks też sam zasypia w dzień i wieczorem w łóżeczku przy karuzelce, potrafi sam się bawić i w ogóle, też słyszałam, że jestem nie najlepszą mamą. A ile się nasłuchałam jak skończyłam karmić po 2 tygodniach, że dziecko mi zachoruje ciężko, zima idzie i w ogóle od kuzynki dalszej, a okazało się, że jej dziecko cały czas katar, kaszel itp itd. a mój Maksio był zdrowy. Poza tym dzieci potrzebują stałych pór na jedzonko, na mycie itd. Alee też się nasłuchałam. Dziś jak ktoś mi zwraca uwagę to kpię z tego, że no, dziecko jest terroryzowane i zaczynam się śmiać. Albo mówię, że nie ma idealnych rodziców. Olać. : *



Opaliłam się trochę, weszłam w spodnie które były na mnie przeobcisłe! A teraz są dobre. : D W ogóle mam jakieś teraz 64,6. I tak sobie myślę, że opycham się jak świnia, a i tak chudnę. o,O tylko, że po 16 nic już nie biore bo czuje, że pękam. Może dlatego. :-D Lecę cyknąć jeszcze dwie klientki i do miasta lecę.. : D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry