reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

Dorka u mnie przerwa w słodkim to max kilka dni ale to dla mnie i tak długoooooooo:-p
Ja wczoraj z kolei od 14 nic nie jadłam tylko własnie porządna garść jabłek suszonnych wtrząchłam i herbatę ze słodzikiem ;)

Myślę o obiedzie, chyba cos z piersi kuraka wymodlę bo mam, i kuskus bo tez jeszcze na raz starczy, nie mam w ogóle koncepcji na obiady dla siebie:no:
 
reklama
Witam :-)
Mateuszkowa żeby chociaż chcieli zapłacić, to może by tak nie było szkoda. Ale gdzie tam, dzień do odbioru. Tylko ciekawe kiedy. Niby po świętach zakład stoi i powinno być wolne, ale znając życie wpieprzą mnie na inwentaryzację i tyle tego mojego wolnego będzie :angry:

Gaja to Ty teraz jesz tyle ile ja na diecie :baffled:
Choć teraz to i ja jem mało, bo mi się nie chce. Rano kawa, musli z mlekiem, teraz wcinam gołąbki (szt.2) i w pracy zjem 2 kanapki i może jabłko i tyle tego mojego jedzenia ostatnio.
Słodyczy mi się nie chce wcale, ale ja mam takie etapy. Albo mi się chce i wtedy jem albo mogą dla mnie nie istnieć.
Na wadze to też widać, bo tendencja spadkowa z 55 zrobiło się 54,4. Nie robię tego specjalnie, choć nie powiem trochę mnie to cieszy. Bo jak zgubię przed świętami, to nie będzie tak szkoda jak co nieco przybędzie ;-)
Jolita super, że film Ci się podobał. Nie wiem czemu, ale ja jakoś mam tę całą Sagę gdzieś :-p Ostatnio jak leciała 1 część to moja córka oglądała, a ja tak byłam zainteresowana że zasnęłam :tak:

Pogoda u nas ładna, w końcu wyszło słońce. Też już miałam dość tej szarugi i tych mgieł. A wieczorem jak wracałam z pracy to któregoś dnia było ledwo co widać.
 
Powariowały czy co ??? Żeby cały dzień nic nie pisać ???
Ja tu się właśnie relaksuję z piwkiem, a raczej piję z żalu za tym, że jeszcze mi do weekendu daleko :eek:
 
Edytko ;D co ty o tej porze robiłaś przed kompem ? ;D ja wrociłam do domu przed 2. 00 ...
hmmm wyjście fajne, ale cos było nie tak - młodszy brat jest aspołeczny i wstyd mi było.. no i pretensje matki, że za długo a sama tyle chciała- bo jak szłam z młodym to już fruwala..że wszystko jak chcemy..pytałam ją o czas to nie wie ile, wiedziała, że wtedy będziemy i pretensje bo musi wstać za 3 godziny..wyjść z psem bo kto jak nie ona.. :eek::eek::eek::eek::eek:, to nic że z psem chodzi ok 7 ale uparcie twierdziła, że musi iśc o 5.. żygam już tym. już ją nie poprosze..


spadam na angielski ;D
 
Widzisz Droka dlatego my zawsze w domu jesteśmy i nigdzie nie chodzimy bo ja miałabym podobnie :/ A potem na wyjściu w stresie bym była czy czasem nie będzie marudzenia, że trochę przesadzamy z tym "wykorzystywaniem" jej:confused2:. Choć wykorzystałam ją na wieczór może 2 razy w ciągu tych 11 lat:eek:. Ale moja mama taka jest, jeśli muszę czyli do lekarza czy jakies inne pilne sprawy i w dzień to nie ma problemu ale jeśli chodzi o rozrywki to pewnie uważa, że mamy dzieci to trzeba teraz z nimi siedzieć a nie o rozrywkach myśleć (czyt. trzeba było ich nie mieć jak chce sie balangować) i tak to u mnie wygląda:confused2:
 
walnęłam w auto na parkingu :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: kuźwa..
wzięłam za późno zakręt i jeszcze był prog :/
dramat jakiś..
czekamy na tel. bo kartke zostawiliśmy za wycieraczką tego drugiego i nie wiem czy dobrze zrobiłam..
 
Witam :-)

Mateuszkowa myślę, że dobrze zrobiliście, no bo jak inaczej ?

Ja już mam rosół ugotowany, obiad naszykowany.
Przypałętało się do mnie zapalenie pęcherza, nieprzyjemne uczucie :baffled: Ale biorę furaginę i jest już lepiej. Tylko na razie musze obyć się bez piwka ;-)Mieliśmy iść dzisiaj do znajomych, ale raczej nie pójdziemy. Ja tam bym wolała pojechać do innych, ale nie wiem czy namówię mojego.
 
Edytko no jak inaczej - nie wiesz jak ? :P tak jak większość społeczeństwa postępuje - odjechać dalej :P współczuje zapalenia pęcherza ;/ kurde masakra.. siadałaś gdzies, zawiało Cie???
Gaja po raz kolejny pokazała mi to ... przykre to, bo robi z siebie ciemiężycielkę. jak wróciliśmy to od razu gdzie taxi ma do domu - to nic, że brat nawet taxi wezwać nie umiał i też czekał. ofiara jak nie wiem z niego. długi temat.. ostatnie wspólne wyjście i w sumie jedno z pierwszych zarazem. ja nie mam oporów, żeby sobie zapłacić za niańke na parę godzin. kwestia z czego, ale wole to niż proszenie się.. ale jest tak jak Ty mówisz-masz dzieci to se radź. szkoda tylko , że wiem dokładnie jak będzie z bratem. bo teraz potrafiła ode mnie wyjść wcześniej, bo brat wraca do domu i trza mu obiad dać.. kpina.

facet się odezwał na szczęście było SPOKO, oświadczenie starczy a nawet i może uda się załatwić po za zgłaszaniem szkody - żeby mieć zniżnki na oc dalej ;-) więc nie jest źle, ja jeżdżę dalej bo P mnie zmusza :P no i dobrze hehehe
jutro na 10.20 do lekarza z Matim jadę
na wadze nie wiem ile ale od wczoraj miałam niezłe oczyszczanie z nerwów :baffled::baffled::baffled:
 
reklama
witam,
wczoraj bylismy na urodzinach bratanka i wróciliśmy wieczorem to już nie zaglądałam. Olka została u nich z moją mama na 3 dni, także troszkę przynajmniej potęskni i sie pobawi z kuzynką:tak:.

A ja w weekend leń i jeszcze raz leń hehe, dziś musze nadrobić ćwiczeniami :) Rozruszać się troszkę ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry