• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

reklama
Witam :-)
Jolek to ja trzymam kciuki żeby waga była łaskawa.
Oczywiście Wam wszystkim kibicuję.

Ja wolę się chyba nie ważyć, miałam żarty tydzień :eek: Normalnie w pracy nie mogłam się najeść, a wcale mało jedzenia nie brałam, no i ta ciągła chęć na słodkie. Tłumaczę to tym, że nie jadłam o normalnych porach i zbliża mi się @.
 
Hejka. No i gdzie panienki odchudzające się?? Dzień ważenia to się pochowały w mysie dziurki.
Po ważeniu waga pokazała 4,7 kg mniej (wynik przez dwa tygodnie). Pewnie było by lepiej ale w tym tygodniu kilka razy zgrzeszyłam i nie do końca się diety trzymałam.
A po tygodniu wymiary mi się zmniejszyły o centymetr pod biustem, w biodrach a w pasie półtora centymetra:) Piszę po tygodniu po jakoś nigdy nie mogłam się zebrać do mierzenia i w tamten piątek w końcu centymetr wyciągnęłam.

Ja już po ćwiczeniach:) Duety wykonane:) Najbardziej mi odpowiadają ćwiczenia z B. sadowską, dają wycisk i pot się leje ale jak najbardziej wykonane w 100%. W tych ze Szwed musiałam się podpierać o komodę, a z Malinowską niektóre zastępowałam innymi :)

Zimnica u nas dziś straszna więc w domku siedzimy. Idę zaraz pod prysznic, potem kawka w planie a potem sprzątanie czyli świątecznych porządków ciąg dalszy.

Edysiek, Gaja
dzięki za kciuki :*
 
hej,

u mnie dziś zalatany dzień
P w domu bo CHORY:angry: i umiera mi tu, lamentuje
[...]
a na 17.20 idę po soczewki bo znalazłam z badaniem i parą gratis za 39 zł :tak::tak::tak::tak:

Olisia zdrówka dla Was
Jolek ja nawet nie chce o tym myśleć :( tak jak Edysiek ciągle jestem nienażarta, zapomniałam się dziś zważyć rano :/ wiec zrobię to jutro.. mogę????????????????? brawa za te spadające kg :-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Mateuszkowa jak się jest chorym to sie nie pracuje tylko leży i kuruje, skoro mąż ma czas na pracę to niech się ubiera i do niej jedzie a nie Ci nerwy psuje.
Dzięki dzięki. Dziewczyny aż mi żal jechać na te święta bo wiem,że nadrobię znowu kilogramy i ćwiczyć nie będę przez ten czas.Szkoda mi normalnie przerywać:(:( No i boje się,że będzie mi ciężko po nowym roku znowu wrócić do tego :'(
 
Jolek no właśnie on nie jest na l4 tylko pracuje z domu bo "ma leżeć" i taki ciemiężyciel , że śmiac mi się chce a jak ja chorowałam to miał to w dupie i do pracy szedł a teraz nawet z dzieckiem nie posiedzi bo go zarazi...
szkoda, że jak rok temu miałam silną anginę i byłam na silnych antybiotykach to jakoś ie spieszył mi z pomocą:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
alez mnie wkurzył
 
Dorota skąd ja to znam, T. jak chory to też tylko leży i najlepiej jakby dzieci nie odzywały się, nie podchodziły (bo zarazi tak jak u ciebie) ale to dobra wymówka, bo każe zabrać je z pokoju bo będą chore a ja zawsze powtarzam, że niech będą i tak on koło nich chodzić nie będzie:-p A i z bakteriami dzieck musi się oswoić hehe:-p


I jak ja mu powiem, że właśnie jak on chory to najlepiej zabrać dzieci zostawić herbatkę i wyjść z domu a jak ja chora to wszyscy skaczą mi po łóżku itp to też podobny tekst, że on zachorować nie może, że jestem wredna itp itd.
 
Gaja no dokładnie i co zrobić:angry:
[...]

jak się ciesze, że wychodzę za niedługo..
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry