Witam :-)
Ja dzisiaj mam wolną sobotę, tylko maż zaraz do pracy idzie. Trochę posprzątałam, ale jakoś weny brak. Pogoda nie nastraja, ciapa się robi na dworze.
Mateuszkowa jeszcze zdążyłam przeczytać ;-). Nie łam się ten typ tak ma, a jeszcze powie że Ty przecież nic nie robisz, znam to z autopsji.
Gaja 300 zł to mi idzie na normalne cotygodniowe zakupy w markecie, a na święta myślę, że pójdzie mi drugie tyle. Choć wcale nie mam zamiaru szaleć. W 1 dzień nas nie będzie, ale i tak coś trzeba zrobić do jedzenia.
Sama się zastanawiam czy nie wziąć sobie 1 dnia wolnego w tygodniu, tak na ogarnięcie wszystkiego.
Wczoraj piekłyśmy z córcią pierniczki, część zdążyłyśmy ozdobić a resztę skończyłam dzisiaj.