• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

jaka cisza, gdzie wy wszystkie jestescie :))
szykujecie sie do Sylwestra ???
NIE WIEM CZY JUTRO BEDE I Z TEJ OKAZJI CHCIALAM WAM ŻYCZYĆ
WSPANIAŁEGO ORAZ SZCZEŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2013, ABY BYŁ DUZO LEPSZY NIZ TEN KTÓRY JUZ ODCHODZI, SPEŁNIENIA MARZEŃ ORAZ OSIAGNIECIA CELU I WYMARZONEJ WAGI :)))
3182.jpg
 
reklama
Gaja23 ależ oczywiscie ze od jutra dietka, biore sie ostro za siebie, nawet sie przygotowałam :) produkty dietowe juz zakupione, balsamik wyszczuplajaco-modelujacy tez, jestem pełna checi do ćwiczen oraz zamówilam sobie ten wspomagacz asystor slim :) aha no i mam jeszcze herbatkę wspomagajaca trawienie :P tak wiec ruszam od jutra. Zrobie sobie zdjecia przed odchudzaniem i pozniej po :-) zobaczymy czy wytrzymam i czy jakies efekty beda. Kazdy kg mniej mnie ucieszy
 
witam,
ja mam nadzieję wytrwać w ćwiczeniach:tak:no i potowarzyszę wam w odchudzaniu, nie że chcę coś zgubić ale gdyby cosik spadło to przecież sie nie popłaczę:-p
 
Olisia jak tam dietka, zaczęta????
A reszta to gdzie się podziewa hę? Takiego zastoju to ja tu nie pamiętam. Opierdzielacie sie dziewczyny jednym słowem ;)

A ja się pochwalę, że Maks bezpieluchowy i w dzien i w nocy oraz drugi powód to moja Olka wreszcie zaczyna czytać - sama i to chce, żadnego przymusu. A jeszcze rok temu wszystko jej problemy sprawiało:baffled:
 
reklama
Witam się i ja:-)
Jakos przez te swięta weny brak do pisannia było hehe ale oczywiście już wszystko wróciło do normy bo przez te swięta to człowiek calkiem się rozproszył heheh
Ja to w sumie nie jadłam za wiele ale tak jak pisałam tu drinek tam drinek to się uzbierało kalorii w sumie, ale od wczoraj juz dietka na 100% bo chyba już djrzałam do niej heh w sumie samo to zjęlo mi rok ale mam nadzieję że wytrwam bo do września muszę schudnąc choćby niewiem co hehe
Sylwestra spędzilismy w domu ze znajomymi na spokojnie a co najlepsze mały nam wymiotowal dzień wczesniej cała noc a potem cisza i nie pomyslałam że to może być wirus z powietrza tylko myslałam że się czymś struł bo potem mu przeszło a wczoroaj starszy zarzygał mi łóżka i dywany bo jego wzięło a on się boi wymiotować i trzymal do ostatniej chwili normalnie cały dzień pranie i scieranie masakra a na wieczór mnie wzięło i co zwymiotowałam tylko raz i bylo spoko zwłaszcza że nic nie jadłam ale się za to smiałam do J że pierwszy dzień diety zaliczony i to na ujemnym bilansie hehehe


Gaja super że Maksio bez pieluch ja się też biorę za mojego bo w swięta znowu w pieluchcach chodził bo nas ciagle nie było a wiadomo u kogos to nie będę latac i się pytać co chwilkę ale od dzisiaj paln realizujemy chociaz w dzien bo w nocy sika dalej niestety.

Olisiaa i jak tam twoje wytrwanie w dietce? dajesz radę? hehe
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry