reklama

Kto po in vitro?

reklama
Chira - nie smuć się, pamiętaj, że do szczęścia jest potrzebny tylko 1 zarodeczek. Trzymam kciuki, by został z Tobą na 9 miesięcy. :)
Dzięki Hess za wsparcie. Tego się trzymam - jeden to dokładnie tyle ile potrzeba. Trochę się dziwię, że transfer już w 2-gim dniu. Gdzieś czytałam, że się czeka się na blastkę do 5-tego dnia. Ale co ja tam wiem...
 
Macie rację - mój kropek będzie miał u mnie najlepiej :)
Zdaję sobie sprawę, że od teraz nie ma żartów - muszę o niego dbać jak najmocniej.
Są jakieś wskazania - co powinnam jeść, a czego nie? Czegoś powinnam unikać?
Ogólnie czytałam, że nie przegrzewać brzucha... coś jeszcze?
 
Chira jedni mówią leżeć drudzy normalnie funkcjonować ja jestem za opcją leżenia, gdyby się nie udało ale wierzę, że się uda nie będziesz mogła sobie wyrzucać, że gdybym leżała to... będzie ciężko wytrzymać bo takie leżenie to straszne tortury.

Przeważnie kliniki robią tak, że jak jest dużo zarodków to chorują do blastocyst jeśli jest mało to podają w 2 dobie.

Z tego co pamiętam to Dorota miała podane 2 zarodki w 2 dobie i oba się zagnizdzily :) :) jeśli się mylę to mnie poprawcie
 
reklama
Każda klinika podchodzi inaczej. Ja miałam 5-cio dniowe blastki i żadna ze mną nie została.. także to różnie bywa. Dbaj o siebie kochana:happy2:
mnie koleżanki doradzały picie soku z buraka (bllleee) i jedzenie rdzeni ananasa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry