reklama

Kto po in vitro?

reklama
Najki, ja dobrze. Przyklejona do kanapy jestem. Nie krwawie i nie plamie praktycznie. Brzuch czasem lekko cmi. Mam nadzieję, ze krwiak się wchłania. Beta z wczoraj wyzsza niż niż czwartek, więc jestem dobrej myśli. Zresztą, co mi pozostaje? :)

A jak Ty się nasz? Jak Twój bliski?

Będzie dobrze :) musi być. Pozytywne nastawienie jest ważne, tak trzymaj! :) Dzielna jesteś, wiesz o tym? :)
Mój bliski wraca do siebie:) Dziękuję, że pytasz. Jeszcze potrzebuje czasu, żeby być w pełni sprawnym ale jest na dobrej drodze.
A u mnie, jako tako. To czekanie i niepewność, czy w ogóle zdążę podejść do stymulacji, jest straszne :( Wczoraj przeglądałam tą listę skuteczności klinik i sprawdzałam cenniki tych z najlepszym wynikami. Muszę już zacząć odkładać $$$ :eek:
Jutro dzwonię od nowa umawiać się na histero. Przez spóźnioną @ uciekł mi termin...I umówię się chyba do zwykłego gina na konsultację. Zastanawiam się nad laparoskopią. Fajnie by było, gdyby udało się udrożnić ten mój jedyny, zapchany jajowód. Może by mnie cud spotkał, jak Hesiaka :p ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry