Dziewczyny, po tym jak mi nagadałyście , że już mogę testować nie mogłam przestać o tym myśleć i przypomniało mi się, że gdzieś powinnam mieć jakiś nie wykorzystany i zaczęłam szukać i w końcu znalazłam. Chciałam zrobić rano, ale nie wytrzymałam już i zrobiłam! patrze patrze, a tu jak zawsze jedna czerwona krecha ... odłożyłam go i poszłam się wypłakać. Poszłam znów do łazienki siedze na kibelku i widzę, że leży sobie na umywalce mój nieszczęsny test! chcąc go wyrzucić spojrzałam, a tam jedna czerwona krecha i jedna różowa taka jaśniutka czy to się liczy ??????