reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ładna kreseczka :D u mnie jest bladziudka.

Kurcze nie myślałam, że tak będzie! Miało być TAK lub NIE, a tu taka głupia sytuacja, dwie kreski i @ ! A ja mówiłam, że na pewno @ się spóźni, a na teście będzie jedna kreska.
Dwie kreski to TAK a czy to jest @ to nie wiadomo a raczej NIE. Tego się trzymamy!!
 
oto mój wczorajszy
 

Załączniki

  • 12656512_957115107698253_1222918579_o.jpg
    12656512_957115107698253_1222918579_o.jpg
    183,7 KB · Wyświetleń: 117
Witajcie dziewczyny
Czy moge do was dolaczyc?Z gory przepraszam ze sie tak wam nieladnie wcinam oraz za brak polskich znakow.
Ja po krotkim protokole z antagonista, mialam wczoraj pierwszy transfer 2 pieciodniowych zarodkow.
Wczoraj lekarz mowil o ewentualnym zastrzyku we wtorek ale powiedzial ze musze przjsc do kontroli by sprawdzic czy ten zastrzyk ma sens.
Mialyscie dziewczyny jakies zastrzyki pare dni po transferze i jezeli tak w jakim celu sie je podaje?Wczoraj bylam tak zamroczona ze o nic sie nie spytalam.
Wiem tylko ze na bete mam przyjsc pietnastego.
I jeszcze jedno glupie byc moze pytanie, czy po transferze odrazu szlyscie do pracy?Ja pracuje zludzmi starszymi obloznie chorymi, dzwiganie to rzecz normalna w moim fachu.Boje sie ze dzwiganie bedzie mialo niedobre skutki odnosnie transferu, gin po transcerze nie chcial slyszec o chorobowy.Sama nie wiem co robic wolalabym sobie powiedziec nawet jak nie wyjdzie ze zrobilam wszystko by sie powiodlo, a moze lekarz ma racje i moja praca nie bedzie miala wplywu na dalszy rozwoj sytuacji.
Jak bylo w waszym przypadku, chodzilyscie normalnie do pracy?
 
Witajcie dziewczyny
Czy moge do was dolaczyc?Z gory przepraszam ze sie tak wam nieladnie wcinam oraz za brak polskich znakow.
Ja po krotkim protokole z antagonista, mialam wczoraj pierwszy transfer 2 pieciodniowych zarodkow.
Wczoraj lekarz mowil o ewentualnym zastrzyku we wtorek ale powiedzial ze musze przjsc do kontroli by sprawdzic czy ten zastrzyk ma sens.
Mialyscie dziewczyny jakies zastrzyki pare dni po transferze i jezeli tak w jakim celu sie je podaje?Wczoraj bylam tak zamroczona ze o nic sie nie spytalam.
Wiem tylko ze na bete mam przyjsc pietnastego.
I jeszcze jedno glupie byc moze pytanie, czy po transferze odrazu szlyscie do pracy?Ja pracuje zludzmi starszymi obloznie chorymi, dzwiganie to rzecz normalna w moim fachu.Boje sie ze dzwiganie bedzie mialo niedobre skutki odnosnie transferu, gin po transcerze nie chcial slyszec o chorobowy.Sama nie wiem co robic wolalabym sobie powiedziec nawet jak nie wyjdzie ze zrobilam wszystko by sie powiodlo, a moze lekarz ma racje i moja praca nie bedzie miala wplywu na dalszy rozwoj sytuacji.
Jak bylo w waszym przypadku, chodzilyscie normalnie do pracy?
Jeśli chodzi o zastrzyki to pierwsze słyszę, ale pewnie dziewczyny są bardziej obeznane. Natomiast co do dźwigania to raczej nie służy, kiedy nie brałam l4 i szłam do pracy to i tak unikałam podnoszenia ciężkich rzeczy. Kurcze dziwne bo ja już sie lecze w drugiej klinice i w każdej zawsze mówili że po transferze jeśli chcę to dostanę bez problemu 2 tygodnie wolnego.
 
Witajcie dziewczyny
Czy moge do was dolaczyc?Z gory przepraszam ze sie tak wam nieladnie wcinam oraz za brak polskich znakow.
Ja po krotkim protokole z antagonista, mialam wczoraj pierwszy transfer 2 pieciodniowych zarodkow.
Wczoraj lekarz mowil o ewentualnym zastrzyku we wtorek ale powiedzial ze musze przjsc do kontroli by sprawdzic czy ten zastrzyk ma sens.
Mialyscie dziewczyny jakies zastrzyki pare dni po transferze i jezeli tak w jakim celu sie je podaje?Wczoraj bylam tak zamroczona ze o nic sie nie spytalam.
Wiem tylko ze na bete mam przyjsc pietnastego.
I jeszcze jedno glupie byc moze pytanie, czy po transferze odrazu szlyscie do pracy?Ja pracuje zludzmi starszymi obloznie chorymi, dzwiganie to rzecz normalna w moim fachu.Boje sie ze dzwiganie bedzie mialo niedobre skutki odnosnie transferu, gin po transcerze nie chcial slyszec o chorobowy.Sama nie wiem co robic wolalabym sobie powiedziec nawet jak nie wyjdzie ze zrobilam wszystko by sie powiodlo, a moze lekarz ma racje i moja praca nie bedzie miala wplywu na dalszy rozwoj sytuacji.
Jak bylo w waszym przypadku, chodzilyscie normalnie do pracy?
Witaj - dobrze trafiłaś. Nie ma głupich pytań no chyba, że to czy możesz dołączyć
Dwie blastki z których bliźniaki będą.. :-)
Co do zastrzyku to ja się nie wypowiem bo nie wiem ale z ciężkimi pracami fizycznymi to daj sobie spokój.
 
reklama
Dzieki martyka, zapomnialam dodac ze nie lecze sie w Polsce tylko w Szwajcariim tu in vitro jest platne i nawet jak na tutejsze zarobki drogie.Mamy jeszcze 4 zamrozone zarodki wiec moze lekarz wyszedl z zalozenia ze jak nie wyjdzie topo nie wrocimy i biznes tym sposobem bedzie sie krecil.
Nie wiem moze jestem przewrazliwiona.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry