reklama

Kto po in vitro?

reklama
Hej dziewczyny,dziś10 dpt 5 dniowych zarodków,mam problem,od wczoraj boli mnie brzuch dosyć mocno,wziełam nospę trochę puściło ale dziś znowu mnie boli,leżę,to czas na przypadającą@,dziś oddałam krew na drugæ betę,poradźcie.........

Limonka ja jestem w 12tc i nadal mam bóle brzucha jak na @. To podobno normalne, wszystko sie tam zmienia, rośnie, rozciąga, przestawia na tryb ciążowy itd. Bierz sobie magnez codziennie (ja biore ok 370mg dziennie) a nospe doraźnie jak cie mocniej boli. I połóż sie na chwile jak boli, nie denerwuj sie - dopóki nie ma skórczy z krwawieniami to wszystko jest w porządku.
 
A, i ja jeszcze codziennie rano robiłam sobie kisiel z siemienia lnianego - całkiem dobre, można dodawać różne owoce :). Jeśli chcesz mogę Ci przesłać linka do przepisu.

Mój lekarz polecił mi też żebym na 2 tygodnie przeszła na dietę warzywno-owocową - tzw. dietę dr Dąbrowskiej. Ale to jeśli już, to ma sens 2-3 miesiące przed stymulacją.

Ogólnie u mnie było tak - pierwsze podejście - bez żadnego przygotowania, suplementacji, diety itp. - Efekt: pobrane 6 komórek, tylko jedna komórka nadająca się do zapłodnienia, w drugiej dobie zarodek przestał się rozwijać.

Druga stymulacja - po suplementacji i diecie - pobrane 6 komórek, 4 nadawały się do zapłodnienia, z czego 2 zarodki, które doszły do 5 doby do blastocysty.

Trzecia stymulacja - podobnie - suplementacja i dieta - pobrane 6 komórek, 3 nadawały się do zapłodnienia - z czego 2 zarodki, które doszły do 5 doby do blastocysty.
 
A, i ja jeszcze codziennie rano robiłam sobie kisiel z siemienia lnianego - całkiem dobre, można dodawać różne owoce :). Jeśli chcesz mogę Ci przesłać linka do przepisu.

Mój lekarz polecił mi też żebym na 2 tygodnie przeszła na dietę warzywno-owocową - tzw. dietę dr Dąbrowskiej. Ale to jeśli już, to ma sens 2-3 miesiące przed stymulacją.

Ogólnie u mnie było tak - pierwsze podejście - bez żadnego przygotowania, suplementacji, diety itp. - Efekt: pobrane 6 komórek, tylko jedna komórka nadająca się do zapłodnienia, w drugiej dobie zarodek przestał się rozwijać.

Druga stymulacja - po suplementacji i diecie - pobrane 6 komórek, 4 nadawały się do zapłodnienia, z czego 2 zarodki, które doszły do 5 doby do blastocysty.

Trzecia stymulacja - podobnie - suplementacja i dieta - pobrane 6 komórek, 3 nadawały się do zapłodnienia - z czego 2 zarodki, które doszły do 5 doby do blastocysty.

Wow jaka roznica!!!!!!!!
 
Co jeszcze bierzecie oproc koenzymu??

My od momentu jak sie dowiedzielismy co jest przyczyna nieplodnosci, zmienilismy swoje odzywianie, moze nie jakos radykalnie, ale zainwestowalismy w wyciskarke do sokow, w filtr do wody. Bierzemy jakies tam witaminy, staramy sie jesc zdrowo, regularnie. I widzimy poprawe, bo wyniki plemnikow sie polepszyly
 
Szkoda, ze wczesniej do Was nie trafilam, eh... wczesniej bym zaczela z tym koenzymem. A teraz jestem w polowie stymulki, ale i tak kupie i bede brala.
Staram sie tez wody wiecej pic.
A kawe pijecie?

też brałam koenzym, wit D, omega i inofem. M brał wit E 400 i wit C.
Zaczęliśmy brac jakiś miesiąc przed stymulacją, bo nasz lekarz nic nam nie doradził, tylko zupełnie inny na odrębnej konsultacji...
W sumie nie wiem czy coś to dało, skoro na 28 komórek przetrwały tylko 2 blastki...
Kawy nie piliśmy od listopada, tylko inka, chociaż wcześniej nie piliśmy jakichś nadmiernych ilości, ale oczywiście zarządziłam, że przechodzimy na inkę :) W sumie na pewno nie zaszkodziło, bo jest zdrowsza niż rozpuszczalna chyba :)
 
reklama

No właśnie po wstukaniu w google to mi wyskoczyło jako pierwsze :) Znasz tam kogoś o kim wiesz, że na pewno jest dobry (bo dwie osoby zajmują się niepłodnością)
My postanowiliśmy poczekać z powrotem po czekającego na nas małego/małą - muszę odpocząć i sobie różne rzeczy w głowie poukładać, żeby wiedzieć że jestem w 100% gotowa do kolejnego podejścia. Ostatni rok wyczerpał mnie mocno psychicznie ... w zasadzie cały czas wszystko podporządkowane pod leczenie, nawet na zwyczajne spotkanie ze znajomymi nie można się było umówić z wyprzedzeniem, bo nie wiadomo było czy nie będzie akurat wizyty (a my sporo dojeżdżamy do kliniki). A do tego to niepowodzenie wyjątkowo źle przeżyłam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry