reklama

Kto po in vitro?

Może to głupie , ale kupilam sobie akwarium i rybki , żeby się czymś zająć ,żeby nie myśleć tyle i mam dwie kotki pogadam sobie do nich jak ma zły dzień i trochę mi lepiej i przyznam się ze jak się dowiedziałam ,że i

moja rodzina wiedziala M tez ale moi nas wspierali rodzina M niestety nie rozumie i jeszcze bardziej nas dolowali a teraz jak powiedzielismy ze moze pojdziemy na ivf rodzinie M to odrazu sie zaczelo ze to nie dzieci ze znamiona itd moj M tak sie wkurzyl ze powiedzial ze nic im nie powiemy ze wogole idziemy do lekarza a swojem mamie bo ona najwiecej sie wypowiadala ze jak bysmy poszli to co to nie przyzna sie ze ma wnuka bo z ivf masakra nie rozumiem tego dobrze ze moi nas wspieraja i pomagaja jak moga

U mnie podobnie. Tylko my powiedzieliśmy o wszystkim moim teściom, o tyle o ile teśc nie miał z tym problemu, tak teściowa, straszna katoliczka w trakcie leczenia tak zapewniała o wsparciu bla bla bla. Po 3 próbie udało się nam. wszyscy się cieszą, nie istotne jest dla rodziny skąd wzięły się maluchy. Tylko teściowa ma problem. Jestem w 6 mcu ciąży, a ta nawet swoim braciom nic nie powiedziała. Więc rozumiem, że to wstyd się przyznac...
Mam ją w szerokim poważaniu! My jesteśmy szczęśliwi, czekamy sobie na Kropeczki, a jak komuś to nie odpowiada może mnie cmoknąc <dupa>
 
reklama
Może to głupie , ale kupilam sobie akwarium i rybki , żeby się czymś zająć ,żeby nie myśleć tyle i mam dwie kotki pogadam sobie do nich jak ma zły dzień i trochę mi lepiej i przyznam się ze jak się dowiedziałam ,że i

moja rodzina wiedziala M tez ale moi nas wspierali rodzina M niestety nie rozumie i jeszcze bardziej nas dolowali a teraz jak powiedzielismy ze moze pojdziemy na ivf rodzinie M to odrazu sie zaczelo ze to nie dzieci ze znamiona itd moj M tak sie wkurzyl ze powiedzial ze nic im nie powiemy ze wogole idziemy do lekarza a swojem mamie bo ona najwiecej sie wypowiadala ze jak bysmy poszli to co to nie przyzna sie ze ma wnuka bo z ivf masakra nie rozumiem tego dobrze ze moi nas wspieraja i pomagaja jak moga
Jest to straszne ,ale moze na pocieszenie Ci powiem ze niestety takich osob jest cale mnostwo. Dlatego my nie mowimy praktycznie nikomu, wiedza tylko moi rodzice i szwagierka. Reszta bedzie wiedziala ze udalo sie "normalnie" nie chce slyszec glupich pytan , plotek i jeszcze nie daj Boze przygladania sie dziecku i wyszukiwania innosci, po co mi to. Takie czasy ze nie nalezy pokazywac calej d** wszystkim bo czesto niewarto i tez dlatego nie mowie o tym na prawo i lewo , wole zaoszczedzic sobie nerwow i stresu bo ich juz dosyc przeszlismy w zwiazku z cala sytuacja bezradnosci i 2 tamtych nieudanych prob ! Takze komentarze ludzi ktorzy sa jeszcze troszke zacofani sa niepotrzebne...
 
U mnie podobnie. Tylko my powiedzieliśmy o wszystkim moim teściom, o tyle o ile teśc nie miał z tym problemu, tak teściowa, straszna katoliczka w trakcie leczenia tak zapewniała o wsparciu bla bla bla. Po 3 próbie udało się nam. wszyscy się cieszą, nie istotne jest dla rodziny skąd wzięły się maluchy. Tylko teściowa ma problem. Jestem w 6 mcu ciąży, a ta nawet swoim braciom nic nie powiedziała. Więc rozumiem, że to wstyd się przyznac...
Mam ją w szerokim poważaniu! My jesteśmy szczęśliwi, czekamy sobie na Kropeczki, a jak komuś to nie odpowiada może mnie cmoknąc <dupa>
tez tak powiedziałam M nie pasuje jej to niech sie nie przyznaje i wogule moze uwazac ze nie ma wnuczki czy wnuka jak sie pojawi
 
Jest to straszne ,ale moze na pocieszenie Ci powiem ze niestety takich osob jest cale mnostwo. Dlatego my nie mowimy praktycznie nikomu, wiedza tylko moi rodzice i szwagierka. Reszta bedzie wiedziala ze udalo sie "normalnie" nie chce slyszec glupich pytan , plotek i jeszcze nie daj Boze przygladania sie dziecku i wyszukiwania innosci, po co mi to. Takie czasy ze nie nalezy pokazywac calej d** wszystkim bo czesto niewarto i tez dlatego nie mowie o tym na prawo i lewo , wole zaoszczedzic sobie nerwow i stresu bo ich juz dosyc przeszlismy w zwiazku z cala sytuacja bezradnosci i 2 tamtych nieudanych prob ! Takze komentarze ludzi ktorzy sa jeszcze troszke zacofani sa niepotrzebne...
tez doszlismy do tego z M ze nie bedziemy nikomu mówić moi rodzice wiedza i brat z bratowa a reszta mnie nie interesuje
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry