reklama

Kto po in vitro?

Mój też zawsze wchodził, ale go wypraszali :p bo pierwsze co robie do wejsciu do gabinetu to ide sie przebrać i hop na fotel :D A z reszta to zawsze max 5 min jestem w gabinecie :D
To jakoś szybko Wam to idzie.
U mnie min 15 min. Zawsze na wejściu sobie pogadamy co tam słychać. Potem jak sytuacja z cyklem itp. Następnie usg i znów pogadanka.
 
reklama
Nie u mnie dr wychodzi na poczekalnie po pacjentki. Ładnie się wita i dalej leci jak wyżej pisałam.
A na fotelu to tez sobie gadamy :)
Śmiech w standardzie. Pamiętam pierwsza wizytę. Byłam taka zestresowana a tu dr taki luzAK. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. A siedzieliśmy tam z godzinę jak nie więcej.
Ale powiem szczerze podoba mi się ten czas wizyty. Taki pełny luz, bez pośpiechu. Samopoczucie jest inne wtedy. :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry