• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Powiem tak. Ja jakoś zawsze mówiłam sobie, że będę jeść to czy to, żeby pomogło. Ale jak pisze Westi 100 % pewności nie ma. Jeśli by skutkowało to myślę, że i lekarz by coś o tym wspomniał. Wiec podchodzę do tego na spokojnie :)
 
Zgadzam się z Ew. Moim zdaniem bardziej "głowie" to pomaga. Pisanka spokojnie. Bardziej bym się stresowala pominięciem dawki luteiny niż ananasa.
Recepty nikt na ananasy nie dostaje.
 
a jest wiele dziewczyn które podchodzą pierwszy raz? Tym którym się udało to za którym razem? I te które jeszzce działają które to wasze podejscie? Niestety nie zdołałam przeczytać wszystkiego od początku :) nie do ogarnięcia :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry