Agatek ja tez troszkę męża zazdroszczę. Mój teraz duzo pracuje, bo pora taka, ze wszystko w terminie trzeba zrobić. [emoji6] kończy i jedzie na dwa tyg na ryby, wiec znow sama jak palec zostaje

... A co do zachcianek, jeśli sama nie wsiądę do auta i nie przejadę 60 km po zupę od chinola, to pomarz, ze kogos to zainteresuje

... Wszyscy przez pierwszy tydzien sie interesowali moim samopoczuciem.

Teraz wszyscy juz soba zajęci

... A ja w sumie robię wszystko. Męża 2 firmy ogarniam papierkowo. Gotuje obiady. Ogarniam ogród. Zakupy itp. Tylko domu nie sprzątam, bo od kilku lat ktoś mnie w tym wyręcza, bo doby by mi zabrakło. A jeszcze dwa psy tapczanowce w domu

, wiec syf robią okrutne, bo to duże rasy

.
A co do pierogów to tez robiłam 3 dni z rzędu po 200, a ja zjadłam z tego 1,5 bo żołądek mówił stop. Resztę sępy rozszarpały. I nikt nie zapytał czy pomoc

Tęsknie juz pomału za moja praca zawodowa, ale chyba sobie naprawdę odpuszczę do rozwiązania, z małymi wyjątkami, to jedyny czas gdzie wieczorem mogę usiąść i poczytać was, bądź książkę. A nie siedzieć przed komputerem i obrabiać kolejne zdjęcia...
U mnie dzis pada. I chyba nastrój tez do tego odpowiedni :/
Marudzę jak mało kiedy
Napisane na iPhone w aplikacji
Forum BabyBoom