reklama

Kto po in vitro?

reklama
Pamiętam jak wylądowałam w szpitalu w 8 tc to wszyscy się deklarowali ze będą mi pomagać, na święta pomogą posprzątać itd i co do czego przyszli to jedna siostra raz przyjechala i pozmywala gary w zlewie i na tym się skończyła pomoc rodziny:-P

Witaj w klubie ;)...
dobrze sie w sumie czuje. Brzuch i plecy tylko bolą, jakieś migreny i częste przerwy na wymioty, ale idzie przeżyć z tym wszystkim... chyba jestem za mało asertywna, bo nie umiem odmawiać a potem ryczę w koncie, ze nie mam siły nawet wejść pod prysznic. U nas był ciagle pełen dom gości. Ja wszystkich ciagle żywiłam, gościłam itd. I teraz w sumie sie to nie zmieniło, tylko po prostu nie mam siły ciagle udawać ze jest super. Oni pysk obetrą i pojada. M z nim przy stole usiądzie, a ja jak taka służka. Kawusie, placuszek itd. W święta wielkanocne, choć wszyscy wiedzieli, ze jestem w ciąży i po In Vitro M, jak co roku w drugie święto zjechało sie do nas prawie 40 osób :), tylko jedna kuzynka (w sumie żona kuzyna) wstała i mi pomagała.
Mnie teściowa nie toleruje. Nie utrzymujemy z nimi kontaktu od 3 lat.(długa historia), przedtem tez traktowała mnie jak śmiecia. Choć ten problem mam z głowy i nikt mi nie truje realnie, choć zycie potrafią nam zatruwać.
Tyle z tej pomocy. Jak nie zapłacisz, zeby ktoś Ci pomógł to nie działa nic ;)
Gorzkie żale normalnie :(


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Onadlaniego :)
Ew słońce może pomóc.
Sama sobie chyba ten sen wywołałam.
Od wczoraj zły nastrój mam i przypomniało mi się krio. Zaczęłam się stresować i bach. Jest sen w formie koszmaru. :/
Gdzie wy mieszkacie, że taka pogodę macie?!
Anika weź trochę naladuj w zapasie dla mnie. ;) powerbank i wyślesz światłowodem słynnym :D

Wielkopolska


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Witaj w klubie ;)...
dobrze sie w sumie czuje. Brzuch i plecy tylko bolą, jakieś migreny i częste przerwy na wymioty, ale idzie przeżyć z tym wszystkim... chyba jestem za mało asertywna, bo nie umiem odmawiać a potem ryczę w koncie, ze nie mam siły nawet wejść pod prysznic. U nas był ciagle pełen dom gości. Ja wszystkich ciagle żywiłam, gościłam itd. I teraz w sumie sie to nie zmieniło, tylko po prostu nie mam siły ciagle udawać ze jest super. Oni pysk obetrą i pojada. M z nim przy stole usiądzie, a ja jak taka służka. Kawusie, placuszek itd. W święta wielkanocne, choć wszyscy wiedzieli, ze jestem w ciąży i po In Vitro M, jak co roku w drugie święto zjechało sie do nas prawie 40 osób :), tylko jedna kuzynka (w sumie żona kuzyna) wstała i mi pomagała.
Mnie teściowa nie toleruje. Nie utrzymujemy z nimi kontaktu od 3 lat.(długa historia), przedtem tez traktowała mnie jak śmiecia. Choć ten problem mam z głowy i nikt mi nie truje realnie, choć zycie potrafią nam zatruwać.
Tyle z tej pomocy. Jak nie zapłacisz, zeby ktoś Ci pomógł to nie działa nic ;)
Gorzkie żale normalnie :(


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom

U mnie nikt nie wie ze po ivf ale wiedzieli że nie mogę się przemęczać a i tak jak np pizze robiłam i jedna siostra miała przyjechać to razem z nią przyplatalo się jeszcze 4 kolejne.
No ale imprezy na 40 osób na szczęście nie miałam:)
I ty sama wszystko gotowalas na ta imprezę?
 
Dzień doberek :)

Ta noc dla mnie była koszmarem :( najpierw śniło mi się ze ciąża pozamaciczna a później że beta nie wyszła i była ciąża biochemiczna. Czy te sny muszą być takie straszne :(
Mi wczoraj śniło się ze nie mogliśmy z rodzicami dojechać do domu a tam umierała moja babcia. Dzisiaj snilo mi się, ze w domu rodziców, z trzeciego piętra wypadla kobieta przez okno. Boje sie tez tych snów
 
reklama
Na szczescie u mnie piękne słońce więc nie będę się dołować:) brzuch wlasnie pobolewa jak na @ więc wydaje mi się ze nadal cos się tam przestawia i jest Db :)

Czy Rada pisala cos o swojej becie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry