reklama

Kto po in vitro?

reklama
Taka ciekawostka . Utwierdzam się w przekonaniu ze mój lekarz jest rozgarniety i wie co mówi :rofl2: .Bo o tym też mi mówił .
Należy jednak podkreślić, że podczas jednego z dorocznych zjazdów ESHRE dyskutowano na temat korzyści płynących z zamrożenia wszystkich zarodków i przetransferowania ich w kolejnych, naturalnych cyklach. Naukowcy donoszą, że to rozwiązanie może poprawić przede wszystkim bezpieczeństwo procedury in vitro – zamrożenie wszystkich zarodków i ich późniejsze przetransferowanie u pacjentek, którym pobrano w czasie punkcji jajników dużą ilość komórek jajowych pozwala zminimalizować u nich ryzyko OHSS. Poza tym duża liczba pęcherzyków uzyskana po stymulacji jajników zwiększa ilość wydzielanego przez ten narząd hormonu – estradiolu, który może mieć niekorzystny wpływ na prawidłowe zagnieżdżenie się w niej zarodka. Ten aspekt jest obecnie szeroko dyskutowany w kręgach specjalistów medycyny rozrodu. Biorąc pod uwagę coraz większą skuteczność mrożenia i bezpieczeństwo matki i dziecka, rozważa się rutynowe wprowadzenie dwuetapowego zapłodnienia in vitro, w którym w pierwszym etapie będzie się przeprowadzało stymulację jajników i mrożenie wszystkich zarodków lub komórek jajowych, a w drugim podawanie pojedynczych zarodków w naturalnym cyklu.
 
Dziewczynkom martwiacym sie o hiperke. Na mnie wlasnie trafilo to ze odwolali mi transfer ze wzgledu na ryzyko OHSS. Moj organizm reaguje az za dobrze na najmniejsze dawki dopalaczy. (amh 12 i pcos) wystymulowalam sie jak to doktorek okreslil "dramatycznie" ,az musial zmniejszac dawke bo bal sie ze bedzie hiperka. Estradiol 7000. Ale hiperki nie mialam. Lekarz stwierdził ze to tylko lagodne objawy ktore zaraz odpuszcza a dla mnie byly straszne, wlasnie takie jak opisujecie mega wzdecia, bol brzucha, jak w wysokiej ciazy, jajniki mialy po 8 i 12 cm. Po 3 dniach przeszlo. Przed punkcja byl gonapeptyl i dostalam dostinex na wyciszenie. Chyba ten dostinex wlasnie pomógł. Pilam duzo wody i lezalam czekając az przejdzie. Da sie przezyc ;)Pobrali 14komorek, 9M1 i 5M2 czyli dojrzale i dojrzewajace :) niestety z zaplodnionych 6 zaplodnilo sie 3 a dotrwal tylko jeden do 5 doby i za niedlugo crio. No. To taka moja historia. Bedzie dobrze :)
Kate p7, anne,...? Czy to ze sie malo zaplodnilo to tylko przypadek czy to wynik zmniejszenia dawki leku w trakcie stymulacji? Bo slyszalam sprzeczne opinie.
 
Nie prawda, beta może rosnąć idealnie, może tez rosnąć i spadać. Gdyby dało się "zobaczyć" po becie cp we wszystkich przypadkach dziewczyny nie traciłyby jajowodów:-p U mnie był przyrost 30-40% i podejrzewano cp. A beta pojawiła się już 6dpt, a 14dpt była ok. 90-100.

U mnie w jednym przypadku ( a miałam ich 4) rosła książkowo. Ale w innych mniej niż normy, wtedy wiedziałam że mam się pakować do szpitala. Ani razu nie pękł mi jajowód.
 
I jeszcze to ..... a pomyślałam że jest jakaś szurnieta jak mi wagę wzrost i obliczana BMI .
W 2011 roku brytyjscy naukowcy przeprowadzili metaanalizę 33 prac badających wpływ nadwagi i otyłości na wyniki zabiegów wspomaganego rozrodu. Prace te obejmowały w sumie 47 967 cykli. W jej wyniku ustalili, że kobiety o BMI powyżej 25 mają znacząco mniejszą szansę na ciążę kliniczną i urodzenia dziecka oraz znacząco większe ryzyko poronienia w porównaniu z kobietami o BMI poniżej 25.

Embriolog nOvum
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry