reklama

Kto po in vitro?

reklama
reklama
Nooooo!!!
jak jeździłam z Tatą na grzyby to brałam jakiś długi, cienki badyl i machałam nim jak muszkieter tarasując sobie przejście z pajęczyn :-p
Ha ha. Dobry patent! Wykorzystam.
A ja zawsze kogoś przodem puszczam :P gorzej jak tylko z psami idę, bo nie ten zasięg.
O. A kiedyś zjadłam robaczka z takiej pajęczyny. Tzn przygryzlam. I smakował arbuzem :D wpadł mi do ust z pajęczyna:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry