reklama

Kto po in vitro?

reklama
Myślę, że powinnaś wyprawkę kompletowac juz :D

Rybka każda z nas to przeżywa. Tez to przerabialam. Miesiąc temu.
Jedyne co Ci mogę powiedzieć, że takie dni zalamania są potrzebne. Człowiek się albo wykrzyczy albo wyryczy i wstaje z nowymi siłami. Całej procedurze towarzyszy tyle emocji, że nikt nie jest w stanie tego unieść bez "gorszych dni". Wiara i nadzieja. To wystarczy :*
 
Mi też minęło już 6 lat walki ,walczę cały czas ile mogę i będę wiem o tym wiem ze dziś mam kryzys jutro pewnie wstanę z nastawieniem bojowym i myślą że się uda ale tak mnie to wkurza ze jedni piją cpaja i ogólnie mają wszystko gdzieś a ty czekasz starasz się i nic i ciężko jest się cieszyć

To pomyśl co tacy ludzie mają z rodzicielstwa. Nasze rodzicielstwo bedzie dojrzałe i pełne miłości, wyczekane a nasze dzieci kochane najbardziej na świecie. Mnie tez to wkurza, to jest takie niesprawiedliwe, że te biedne dzieci trafiły na takich rodzicow, ale świata nie zmienisz. Juz tyle lat sie starasz to pomyśl jak blisko celu juz jesteś, niedługo sie uda, musi w końcu sie udać!!
 
Myślę, że powinnaś wyprawkę kompletowac juz :D

Rybka każda z nas to przeżywa. Tez to przerabialam. Miesiąc temu.
Jedyne co Ci mogę powiedzieć, że takie dni zalamania są potrzebne. Człowiek się albo wykrzyczy albo wyryczy i wstaje z nowymi siłami. Całej procedurze towarzyszy tyle emocji, że nikt nie jest w stanie tego unieść bez "gorszych dni". Wiara i nadzieja. To wystarczy :*

Ledwo mi jedno wyrasta z ubranek to mam wszystko gotowe:D
 
Wiem mam nadzieje ze tak będzie i spełni się marzenie na pewno będę walczyć ile się da może rzeczywiście trzeba czasem się wypłakac żeby znowu mieć siłę do walki oczyścić się ze złych emocji żeby mieć miejsce tylko na te dobre :)Dziękuję Dziewczyny dobrze ze mogę się tu wygadac! jeszcze do tego wszystkiego zachciało mi się truskawek a nie mogę i teraz sama wyglądam jak truskawka uczula mnie na maksa i nie dość że mnie wyspało to dotego swędzi jak cholera :) może przez to tez mnie dopadł taki kryzys
 
Nakazuje Ci wiec odpoczywać ile się da! I zero stresu! :)
Dziękuje kochana, będę odpoczywać w kazdej możliwej chwili :)
W ogole lekarz puścił dźwięk serduszka M stal za parawanem. Ubralam się i pytam czy słyszał, on ze tak. Wyszliśmy z gabinetu, łzy szczęścia poleciały i mówię ze cudowny dźwięk, na co on ze jaki dźwięk. Wiec mowie " przeciez mówiłeś ze slyszales" on ze slyszal ale to co lekarz mowi, a ten dźwięk to myslal ze są takie bulgi ktore wydaje maszyna do usg drukując zdjecie...:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry