reklama

Kto po in vitro?

reklama
Tak prawie,powiedza ci na pewno ile pobrali,co z tego wyszło dowiesz sie na nast.dzień.tak u mnie było zawsze.
Chodzi mi o to czy w dzień punkcji powiedzą ile z tych 5 jest dojrzałych bo często tu czytam że ktoś miał 10 komórek z tego 7 nadających się do zapłodnienia czy ta informacje dostane w dzień punkcji . No bo skoro w piątek chcą pobrać a w niedziele podać to chyba w sobotę juz coś powiedzą czy ruszyły dzieciaki .
 
Tak powiedza zaraz po punkcji ile bylo dojrzalych komorek.Mi pani embriolog powiedziala ze wszystkich dojrzalych komorek statystycznie zapladnia sie 70%, i tak tez bylo.Jezeli pamietam dobrze to z 10 pobranych zaplodnilo sie 7.
Ewunka powodzenia.
 
Moim zdaniem nie powiedza,powiedza np.ze pobrali 5 oocytow,potem musza wyciągnąć z nich komorki,zobaczyc ktore sa dojrzale i je zaplodnia.na nast dzien powiedza ile zaplodnili i ile sie dzieli.mi nigdy takich info nie udzielali,bo to laboratoryjna,upierdliwa robota,oni je jeszcze czyszcza i to wszytstko trwa.potem je zaplodnia i po okolo 20 godz bedzie wiadomo co dalej.Nie wiem,moze w Hiszpanii te procedury inaczej wygladaja....
 
Moim zdaniem nie powiedza,powiedza np.ze pobrali 5 oocytow,potem musza wyciągnąć z nich komorki,zobaczyc ktore sa dojrzale i je zaplodnia.na nast dzien powiedza ile zaplodnili i ile sie dzieli.mi nigdy takich info nie udzielali,bo to laboratoryjna,upierdliwa robota,oni je jeszcze czyszcza i to wszytstko trwa.potem je zaplodnia i po okolo 20 godz bedzie wiadomo co dalej.Nie wiem,moze w Hiszpanii te procedury inaczej wygladaja....
Nie byłam nigdy na tym etapie wiec jeszcze nie wiem jak to tu wygląda ale właśnie kojarzyło mi się że tu na forum tak dziewczyny pisały . Przeglądam moje sterty papierów ale tu nic na ten temat nie widzę. ...
 
Mi tego nigdy nie mówili,tylko ile pobrali.
Moze co klinika to inne procedury, ja a w zasadzie maz bo ja bylam pol przytomna dowiedzial sie odrazu po punkcji ile komorek jest dojrzalych.Przed punkcja przyszla pani embriolog i powiedziala ze jest 11 jajeczek z czego dziesiec jest prawdopodobnie dojrzalych i tak bylo, poczym powiedziala ze z tych 10 statystycznie powinno sie zaplodnic 70% co tez okazalo sie prawda.
 
reklama
Moze co klinika to inne procedury, ja a w zasadzie maz bo ja bylam pol przytomna dowiedzial sie odrazu po punkcji ile komorek jest dojrzalych.Przed punkcja przyszla pani embriolog i powiedziala ze jest 11 jajeczek z czego dziesiec jest prawdopodobnie dojrzalych i tak bylo, poczym powiedziala ze z tych 10 statystycznie powinno sie zaplodnic 70% co tez okazalo sie prawda.
Mi chyba mówili że 80 % powinno się zaplodnic a z tych wszystkich zaplodnionych 30% -50% jest zdolnych by były z tego dzieci .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry