Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Bądź dobrej myśliCiezko powiedzieć. Jak siedze to prawie nic nie ma, jak pochodze to jest wiecej.Ale brzuch przestal mnie boleć jak na @ , zadnego pryszcza jak zawsze przed @ nie mam no i piersi nie bola.Nie wiem co jest grane..a do piątku jeszcze tyle czasu..
My braliśmy z kliniki dawce. Oni mają listę i możesz na stronie sprawdzić podstawowe dane.Ewelin macie in vitro z nasieniem dawcy? a napisz mi kochana czy braliście z banku czy sami szukaliście? u nas moj tez mowil na poczatku ze absolutnie odpada, nawet w umowie z klinika mielismy punkt, zeby rozwazyc dawce, to moj sie oburzał zebym tego nie podpisywała, ale teraz jak widzi jakie sa problemy to ostatnio sam zaczał na necie szukac dawców i sie zastanawiac ile mu zaplacimy itp. U nas jesli bysmy brali dawce to po to zeby juz nie robic in vitro tylko naturalne zapłodnienie
Widzisz Koraliku zaczelas wierzyć w kropusia i się uspokoiło będzie dobrze zobaczysz inaczej być nie może . A do bety jakoś wytrzymasz jest ciężko ale da się jak ja dałam radę to Wy z Kaczorkiem też dacie radęCiezko powiedzieć. Jak siedze to prawie nic nie ma, jak pochodze to jest wiecej.Ale brzuch przestal mnie boleć jak na @ , zadnego pryszcza jak zawsze przed @ nie mam no i piersi nie bola.Nie wiem co jest grane..a do piątku jeszcze tyle czasu..
Ja nie wiem skąd przekonanie u ludzi, że dzieci z in vitro rodzą sie z wadami albo jakieś nienormalne. Ciężko mi jak słucham właśnie takich idiotów, że po in vitro dzieci rodzą się chore. Ja nei wiem skąd biora takie informacje. Jeśli rzeczywiście tak by było to nikt nie podchodziłby do in vitro. Masakra jakaśIgus to jakas wariatka. Co ona myslala ze dziecko 3 rece bedzie mialo czy na czole stygmat jestem po in vitro? Kretynka.
Powiem Ci, że mój jak się dowiedział, że ma bardzo słabe nasienie i dziecka na 100% nie może mi dać, jakoś tak bez żadnego zastanowienia zgodził sie na dawcę. a myślałam, że raczej się załamie czy nie wyobraża sobie, że będzie dawca. Ale od samego początku był pozytywnie do tego nastawiony. Ważne, że on będzie biologicznym ojcem i tego się trzymamy. Jakoś nie zastanawiamy sie nad tym jaki jest dawca, co lubi itp. Bo my wychowamy Maluszka. Pierwsza tylko decyzja kogo wybrać i na tym stanęło. Jak wybraliśmy to juz nie myśleliśmy o dawcy. Bo od momentu transferu to jest nasz MaluszekTeraz nawet mówię do M, że chyba jego charakter bd Maluszek miał
![]()
Ewelin macie in vitro z nasieniem dawcy? a napisz mi kochana czy braliście z banku czy sami szukaliście? u nas moj tez mowil na poczatku ze absolutnie odpada, nawet w umowie z klinika mielismy punkt, zeby rozwazyc dawce, to moj sie oburzał zebym tego nie podpisywała, ale teraz jak widzi jakie sa problemy to ostatnio sam zaczał na necie szukac dawców i sie zastanawiac ile mu zaplacimy itp. U nas jesli bysmy brali dawce to po to zeby juz nie robic in vitro tylko naturalne zapłodnienie
Tez mialam wlasnie o to zapytac jakby to wygladalo...Ale ze jak? Ty byś z nim ten teges?
Ciezko powiedzieć. Jak siedze to prawie nic nie ma, jak pochodze to jest wiecej.Ale brzuch przestal mnie boleć jak na @ , zadnego pryszcza jak zawsze przed @ nie mam no i piersi nie bola.Nie wiem co jest grane..a do piątku jeszcze tyle czasu..
To mój mąż niestety się załamał. Kiepsko ta informacja na niego wpłynęła. Wiem, że go nie zmuszę, sam musi podjąć decyzję. Na razie badania i wynik, potem zobaczymy. Po ostatnim spotkaniu z tym adoptowanym chłopcem sam coś wspomniał o nasieniu dawcy. Na razie czekamy, zobaczymy po badaniu.Powiem Ci, że mój jak się dowiedział, że ma bardzo słabe nasienie i dziecka na 100% nie może mi dać, jakoś tak bez żadnego zastanowienia zgodził sie na dawcę. a myślałam, że raczej się załamie czy nie wyobraża sobie, że będzie dawca. Ale od samego początku był pozytywnie do tego nastawiony. Ważne, że on będzie biologicznym ojcem i tego się trzymamy. Jakoś nie zastanawiamy sie nad tym jaki jest dawca, co lubi itp. Bo my wychowamy Maluszka. Pierwsza tylko decyzja kogo wybrać i na tym stanęło. Jak wybraliśmy to juz nie myśleliśmy o dawcy. Bo od momentu transferu to jest nasz MaluszekTeraz nawet mówię do M, że chyba jego charakter bd Maluszek miał
![]()