reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny czy to normalne że ja dalej nic nie czuje ? Dziś znowu dopadł mnie strach ze chyba znowu będzie porażka chciałam testować tutaj w Zakopanym ale tak się boje ze nic nie będzie ze nie dam rady betę zrobię dopiero w poniedziałek jak wrócę to już na pewno będzie wynik wiarygodny bo jak zrobię tu w czwartek w piątek dopiero wynik i jak nie wyjdzie to się chyba złamie czekając do poniedziałku żeby powtórzyć MASAKRA

Nie zalamuj sie tez zqdnych objawow nie mialam i tez myslalam ze nic z tego. Zobaczymy jaka dzis vedzie
 
Dzień dobry :)
Kciuki za dzisiejsze bety &&
Dziewczyny wizytujace samych pięknych widoków :)
Gratuluję dziewczyną wizyt serduszkowych :* teraz z wizyty na wizyte Kropki będą rosły jak na drożdżach :) No i oczywiście brzuszku tez będą rosły :)

Zapraszamy wszystkie dziewczyny w ciąży jesli macie ochote dolaczyc rowniez do wątku ciezaroweczki po In vitro - to zapraszamy :) każda z nas zawsze coś poradzi :)

Link do: ciężaróweczki po in vitro
 
Ostatnia edycja:
Powodzenia na dzisiejszych wizytach, dziewczyny! Pięknych widoków :)

Dziękuję za odpowiedzi w sprawie TSH. Euthyrox biorę dalej, zobaczymy czy za tydzień lekarz zwiększy mi dawkę. Jestem po pierwszym gonapeptylu. Niesamowite jak sytuacja się zmieniła - 4 miesiące temu wyłam z bólu po pierwszym zastrzyku, każdy kolejny też bardzo mnie bolał. A dziś może nie było to najprzyjemniejsze uczucie, trochę bolało, ale dziś robiliśmy to ze świadomością, że jesteśmy o krok bliżej naszych dzieci :)
Miłego dnia :)
 
Powodzenia na dzisiejszych wizytach, dziewczyny! Pięknych widoków :)

Dziękuję za odpowiedzi w sprawie TSH. Euthyrox biorę dalej, zobaczymy czy za tydzień lekarz zwiększy mi dawkę. Jestem po pierwszym gonapeptylu. Niesamowite jak sytuacja się zmieniła - 4 miesiące temu wyłam z bólu po pierwszym zastrzyku, każdy kolejny też bardzo mnie bolał. A dziś może nie było to najprzyjemniejsze uczucie, trochę bolało, ale dziś robiliśmy to ze świadomością, że jesteśmy o krok bliżej naszych dzieci :)
Miłego dnia :)
Mój mąż widząc jak robiłam sobie kiedyś zastrzyk mówi że to się wbija a nie wkręca:) Tak robiłam i zastrzyki sprawiały mi ból. Teraz przemywam ciało spirytusem salicylowym, podnoszę głowę do góry i szybkim ruchem wbijam igłę-nawet nie wiem kiedy się wbija:)
 
Mój mąż widząc jak robiłam sobie kiedyś zastrzyk mówi że to się wbija a nie wkręca:) Tak robiłam i zastrzyki sprawiały mi ból. Teraz przemywam ciało spirytusem salicylowym, podnoszę głowę do góry i szybkim ruchem wbijam igłę-nawet nie wiem kiedy się wbija:)
Mnie nie boli samo wbijanie igły, boli mnie, gdy ten płyn zaczyna się rozchodzić po brzuchu. Taki chyba mój urok.
 
reklama
Powodzenia na dzisiejszych wizytach, dziewczyny! Pięknych widoków :)

Dziękuję za odpowiedzi w sprawie TSH. Euthyrox biorę dalej, zobaczymy czy za tydzień lekarz zwiększy mi dawkę. Jestem po pierwszym gonapeptylu. Niesamowite jak sytuacja się zmieniła - 4 miesiące temu wyłam z bólu po pierwszym zastrzyku, każdy kolejny też bardzo mnie bolał. A dziś może nie było to najprzyjemniejsze uczucie, trochę bolało, ale dziś robiliśmy to ze świadomością, że jesteśmy o krok bliżej naszych dzieci :)
Miłego dnia :)
Ja lubię zastrzyki :)
Za każdym razem myślę że karmie jajka - dzieci o_O
Ale ja jestem dziwna :biggrin2:
Miłego dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry