reklama

Kto po in vitro?

reklama
Mój mąż dzisiaj wybyl na zakończenie sezonu z pracy więc siedzę teraz sama bo rodzice z bratanica też właśnie pojechali ale miałam dobrze bo mama przywiozła torcik i na obiad kotleciki mielone z sosem grzybowym ziemniaczki i buraczki mmmm ale musiałam zrobić dwa podejścia bo tyle mi mama naładowala jak tak dalej będzie to na koniec będę się toczyła [emoji23]
Ale naprawdę podziwiam dziewczyny które dają radę tyle bez męża wytrzymać choć mojego też czasami wysłała bym do diabła ale na bardzo krótko [emoji12]

Napisane na SM-G935F w aplikacji Forum BabyBoom
 
Jak wy to robicie dziewczyny, ja w pracy rano nie daje rady bez kawy, a inka to jak napój. Jestem niskocisnieniowcem, lepiej do mnie z rana nic nie mówić.
Nikt mi nie odpisał, ale zapytam Was jeszcze raz ile po laparoskopii trzeba odczekać z podejściem do in vitro.?
Ja miałam w drugim cyklu po laparoskopi z histeroskopią pierwszą próbę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry